Teraz jest 01 mar 2021, 11:20




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 27 mar 2010, 16:13 

Dołączył(a): 09 sty 2009, 16:43
Posty: 15
Lokalizacja: Trzebinia
Wiadomość dla LIlli21 c.d.

Było to razem 90 oficerów 3212 podoficerów i szeregowych.
Uzbrojenie stanowiło 87 lub 85 sztuk r.k.m (ręcznych karabinów maszynowych), 36 sztuk c.k.m (ciężkich karabinów maszynowych).
Podstawowym uzbrojeniem żołnierza polskiego tego okresu był pięciostrzałowy karabin MAUSER kal. 7.92mm.
_______________

III batalion 11 pułku piechoty, dowódca mjr Jan Bajtlik (w jego skład wchodziły 4 kompanie).
7 kompania strzelecka, dowódca por. Roman L. Drozdowski,
8 kompania strzelecka, dowódca por. Franciszek Witkowski,
9. kompania strzelecka, dowódca por. Jan C. Walczyński,
3 kompania c.k.m., dowódca kpt. Antoni Jahołkowski

W skład batalionu piechoty wchodziło 24 oficerów, 917 podoficerów i szeregowych, 27 szt. r.k.m., 12 szt. c.k.m.
W skład kompani strzeleckiej wchodziło 4 oficerów, 228 podoficerów i szeregowych, 9 r.k.m.
W skład uzbrojenia kompani ciężkich karabinów maszynowych wchodziło 12 szt. c.k.m.


Ostatnio edytowano 28 mar 2010, 15:12 przez PAWEL_K, łącznie edytowano 1 raz

Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 27 mar 2010, 16:35 

Dołączył(a): 09 sty 2009, 16:43
Posty: 15
Lokalizacja: Trzebinia
Wiadomość dla LIlli21 c.d.

Trasa przemarszu III batalionu 11 p.p.
(od 1.IX. do 7.IX.1939r.) - zarys:

- 1 wrzesień - III Batalion prowadzi walki obronne z Niemcami na zachód od Tarnowskich Gór. Niewykluczone, że niektóre pododdziały III batalionu nie brały udziału w walkach (brak jakichkolwiek zapisów o walkach).

- w nocy z 1 na 2 września wykonując rozkaz odwrotu oddziały III bat. i I dywizjonu 23 pal oraz inne oddziały Wojska Polskiego wycofują się przez Tarnowskie Góry, Nakło, Świerklaniec w rejon Siemoni i Sączowa.

- 2 wrzesień, po godz. 18 III batalion wraz z innymi polskimi oddziałami wycofuje się trasą Siemonia - Twardowice - Garbacz - Wojtkowice Kościelne - Ujejście - Ząbkowice Będziński (wzgórze 339 na północny zachód od Ząbkowic)

- 3 wrzesień, III batalion wraz z innymi oddziałami wycofuje się w godzinach wieczornych trasą Antoniów - Las Nadleśnictwa Dąbrowa - Strzemieszyce - Maczki - Szczakowa.

- 4 wrzesień, w Szczakowej podczas krótkiego odpoczynku zostali zaskoczeni atakiem lotniczym, który na szczęście nie spowodował żadnych strat. Około godziny 7.00 trasa wycofywania wiodła przez Ciężkowice - Góry Luszowskie i Trzebinię. Około 14.00 III batalion i I dywizjon 23 pal. w trakcie przemieszczania się z Trzebini do Płazy został zaatakowany przez czołgi niemieckie z 5 dywizji pancernej, podczas którego oddziały polskie zostały rozbite i rozproszone.
Cytat:
"Z dużymi stratami batalion zdołał wyjść z okrążenia i skierował się ku Warszawie ..."
Będąc w okrążeniu mjr Bajtlik skierował 4 września w nocy swój oddział na północ, tereny te nie były jeszcze opanowane przez wroga (kierunek wycofywania się Trzebinia - Olkusz - Pilica, to jest kierunek na Warszawę, co zgadza się z opisem Pani dziadka).
We wspomnieniach nie było napisane o wycofywaniu się do Warszawy. Kierunek wycofywania uwarunkowany był tym, iż na tamtych terenach nie było jeszcze Niemców. Grupa ta chciała się połączyć z oddziałami Wojska Polskiego, od których wcześniej zostali odcięci.
Cytat:
"Ze względu na to, że w czasie walk w okolicy Trzebini zginął dowódca CKM, którego byłem celowniczym, d-ca 3-ciej kompanii CKM kpt. Jachałowski wydał mi rozkaz przejęcia obowiązków d-cy CKM, pełniąc jednocześnie obowiązki celowniczego ..."
Po przeczytaniu tego cytatu jestem pewien, że Pani dziadek został dowódcą ciężkiego karabinu maszynowego (c.k.m.).


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 27 mar 2010, 16:50 

Dołączył(a): 09 sty 2009, 16:43
Posty: 15
Lokalizacja: Trzebinia
Wiadomość dla LIlli21 c.d.

- 5 wrzesień, w godzinach popołudniowych w okolicach Bydlina doszło do starcia oddziału mjr Bajtlika z wojskiem niemieckim (w walce brała udział tylko część żołnierzy polskich).

- 6 wrzesień, ostrożny marsz w terenie zalesionym (tereny opanowane przez wroga) kierunek marszu północno - wschodni

- 7 wrzesień - w godzinach rannych dochodzi do bitwy pod Kleszczową (na wschód od Pilicy). Do niemieckiej niewoli Pani dziadek dostał się w godzinach popołudniowych.

- 8 wrzesień - cytat: "Po upływie jakiegoś czasu zauważyliśmy jak kilku Niemców przyniosło na płaszczu d-cę batalionu mjr Bajtlika ...." Z materiałów, które posiadam wiem, że mjr Bajtlik dostał się do niewoli 8 września w godzinach porannych.
_____________

Pani dziadek brał udział w dwóch bitwach w 1939 roku, t.j.:

- 4 wrzesień, w okolicach Trzebini (pow. Chrzanów) a dokładniej w Pile Kościeleckiej, tam w czasie starcia znajdowała się 3 kompania c.k.m.

- 7 wrzesień, druga walka dziadka w okolicach Kleszczowej, po której dostał się do niewoli.

Informuję, że wcześniejszy post Aleksandra dotyczący Kleszczowej jest zgodny z prawdą (nie może być inaczej).

Jeżeli miała by Pani jakieś wątpliwości i pytania to chętnie pomogę i odpowiem. Zbieram materiały już od wielu lat. Gdyby nie sprawiło Pani dużego problemu to prosiłbym o zeskanowanie i przesłanie wspomnień i zdjęcia Pani dziadka z tamtego okresu. Proszę o uprzedni kontakt telefoniczny 886 551 931.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 27 mar 2010, 18:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1484
Zgadza się wszystko. Oddział mjr Bajtlika po Trzebini, gdzie został rozbity i znalazł się dość szybko na tyłach niemieckich, dotarł w dniu 7 września w okolice Kleszczowej . Jak głębokich, ilustruje to fragment mapy ze Steblika. która przedstawia sytuację Armii Kraków w dniu 7 września. Nie była to więc żadna planowana obrona w odwrocie ani nawet logiczny plan przedarcia się w kierunku Armii Kraków( biorąc pod uwagę sytuację Armii Kraków przedstawioną na mapce). Być może znał sytuację z 4 września i obrał kierunek przedarcia na pozycje KBK, która już w tym czasie dawno opuściła pozycje w okolicach Pradeł. Prawdopodobnie Paweł o oddziale mjr Bajtlika i jego losie wie więcej niż pisze na forum. Potocznie można używać słowo bitwa w przypadku starcia- potyczki pod Kleszczową.
Praktycznie była to przypadkowe starcie zabłąkanego oddziału, który miotał się na tyłach wroga.
PS
Biorąc pod uwagę to, że jak pisze się o bitwie w okolicach Trzebini to mowa jest o rozbiciu batalionu mjr Bajtlika, nie należy liczby żołnierzy oraz uzbrojenia podanego przez pawła utożsamiać z siłami oddziałku w Kleszczowej.


Załączniki:
bajtlik.jpg
bajtlik.jpg [ 18.78 KiB | Przeglądane 6170 razy ]

_________________
Woody Allena cenię za specyficzne poczucie humoru
Wojciecha Pokorę również za nazwisko cenię.
Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 27 kwi 2010, 18:23 

Dołączył(a): 02 gru 2009, 00:03
Posty: 8
Lokalizacja: Częstochowa
Cieszę się że ktoś uznał że mój Dziadek mówił prawdę...dawno tu nie wchodziłam bo zostałam nieco zniechęcona przez jedną osobę no ale cóż ludzie są rózni...dziękuję za informacje na temat udziału mojego Dziadka w wojnie...pozdrawiam serdecznie :)

_________________
Lilla21


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 30 maja 2010, 18:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Jurajskiego Września ciąg dalszy...Przypadkowo trafiłem na cmentarz w Szydłowcu.Natrafiłem tu na jurajski ślad wojenny.Po walkach w okolicach Janowa luźne grupy żołnierzy częstochowskiej 7 DP wyrwały się z okrążenia.Były to:
-I bateria 7 Pułku Artylerii Lekkiej,
-część I batalionu 25 Pułku Piechoty,
-luźne grupy z 27 Pułku Piechoty
-żołnierze Batalionu ON "Kłobuck".
Pododdziały te dotarły w dniu 5 września do pozycji obronnych nad rzeką Czarną obsadzonych przez rezerwową 36 Dywizję Piechoty zmobilizowaną z żołnierzy Brygady KOP Podole i 17pp z Rzeszowa.W lesie koło miejscowości Niebo sformowano z nich batalion zbiorczy,który walczył w pasie obrony 165 Pułku Piechoty.8 września koło miejscowości Barak niedaleko Szydłowca doszło do starcia z 2 Dywizją Lekką.W bitwie poległo 136 żołnierzy polskich.Wśród nich wielu z 7 DP.Nie wszyscy polegli znani są z nazwiska.Oto lista poległych z 7DP:

Boba Tadeusz plut.25pp
Borowski Mikołaj strz.27pp
Frencz Karol kpr.25pp
Goryl Bronisław szer.27 pp,pochowany w Jastrzębiu [wieś niedaleko Szydłowca]
Juszczak Maksymilian ppor.27pp
Kopytek Józef ppor.25pp
Kucha Jan strz.3 komp.27pp
Kupiak Mieczysław strz.3 komp.I baonu,25pp
Kuźniczko strz.27pp
Majcherski Marian Bogusław ppor.rez.3 komp.27pp
Maliszewski Kazimierz ppor.3 komp.27pp
Makowka Stefan strz. 3 komp.25pp
Maszkowski Jan ppor.25pp
Merkisz Jan d-ca 1 komp.25pp
Mielczarski Kazimierz ppor.27pp
Mońka Michał strz.8 komp.27pp
Mucha Kazimierz ppor.27pp
Napora Władysław strz,27pp
Paszkiewicz Józef sierż.27pp
Pietruszka Leonard ppor.27pp
Raczkiewicz Władysław strz.5 komp.27pp
Rakoczy plut.27pp
Rządczyk Bolesław strz.27pp
Skowron Piotr strz.27pp
Smedzik Stanisław st.szer.3 komp.27pp
Szedzik Stanisław st.strz.27 pp
Tanenbaum Lejzor strz.27pp,przeniesiony na kirkut w Szydłowcu
Trejewski Józef strz.27pp
Wolberg Adam Ajzyk kpt.27 pp
Wołek Józef kpr.pchor.rez. 27pp
Wosik Mikoaj strz.27pp
Żywina Błażej strz.27pp


Załączniki:
DSCF3347.jpg
DSCF3347.jpg [ 85.55 KiB | Przeglądane 5753 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 03 sie 2011, 20:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Odgrzewam stary temat i zamieszczam fragment kroniki pisanej przez Władysława Kwietnia,który we wrześniu 1939 roku kierował szkołą w leżącej kilka kilometrów od Kleszczowej Wierbce.Notatki były prowadzone mnie więcej na bieżąco. Sądzę więc,że podana przez niego liczba 20 poległych Niemców jest bliższa prawdy niż 84.


Załączniki:
Kron_Kleszczowa.jpg
Kron_Kleszczowa.jpg [ 34.41 KiB | Przeglądane 5624 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 06 sie 2011, 18:12 

Dołączył(a): 06 sie 2011, 17:16
Posty: 4
Witam! Szukałam w necie informacji związanych z 11 Pułkiem Piechoty II RP i „po śladach” trafiłam na waszą dyskusję. Chcę ustalić kilka faktów ściśle związanych z tematem wątku, a sądząc po merytorycznej zawartości jego postów, sądzę, że dobrze trafiłam. Zanim wyłuszczę o co mi chodzi, streszczę historię, OK?
W Zawadzie, wiosce leżącej w odległości ok. 10 km od Olkusza i tyleż samo od Krzeszowic, znajduje się leśna mogiła żołnierza 11 Pułku Piechoty. Na płycie odsłoniętej w 1971 roku widnieje inskrypcja, że poległ 5 września 1939. Jednak w cudem zachowanym, uczniowskim, okolicznościowym albumie, z całą pewnością wykonanym jednak pod nadzorem nauczyciela, znajduje się absolutnie podobna prawdy, dodatkowa+ informacja, że zmarł z odniesionych wcześniej ran. Został pochowany w pośpiechu, w płytkim grobie, bez trumny, na skraju lasu. Mieszkańcy Zawady postarali się jednak o godniejszy jego pochówek – ciało złożono w drewnianej skrzyni, a miejsce, dla pamięci, oznaczono krzyżem. Tuż po wojnie ogrodzono je żerdziami, pojawiła się także tabliczka „Nieznany żołnierz …”, a mogiłą zaopiekowali się i harcerze i mieszkańcy. Na początku lat 70 poprzez zarząd ZBOWiD w Olkuszu udało się ustalić, że poległy nazywał się Winkler (brak imienia) i był kapralem 11 Pułku Piechoty. Tyle tylko, że pułk to dość spora struktura (tak przynajmniej mnie, pacyfiście- laikowi się wydaje), więc zaczęłam szukać danych na temat potyczek i bitew stoczonych przez jego oddziały gdzieś w pobliżu Olkusza, aby to enigmatyczne „poległ” móc powiązać z konkretnym wydarzeniem. Doszłam do wniosku, że być może kapral Winkler został ranny pod Bydlinem (4? – 5? września) i mógł należeć do oddziału mjr Bajtlika. Czy jest to prawdopodobne? Czy ktoś z Was pomógłby mi ustalić jakiś logiczny ciąg zdarzeń, które dla kaprala Winklera zakończyły się w Zawadzie? Byłabym zobowiązana.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 06 sie 2011, 21:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Cytuj:
Doszłam do wniosku, że być może kapral Winkler został ranny pod Bydlinem (4? – 5? września)
Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Zerknij na szkic. Żołnierze 11 pułku po walkach w okolicach Trzebini wycofywali się na Kraków.(zielona strzałka). Po ich przejściu droga została zablokowana przez oddziały niemieckie (niebieska strzałka). III batalion chciał obejść Niemców od północy i dołączyć do macierzystego pułku w okolicach Krakowa (szara strzałka). Z nieznanych przyczyn (trochę dywagacji na ten temat było w poprzednich postach) oddział poszedł jednak prosto na północ (czerwona strzałka) staczając po drodze potyczkę pod Bydlinem [czerwona kropka]. Oddział najpierw przeszedł w okolicy Zawady [fioletowa kropka] a potem przez Bydlin. Gdyby kpr Winkler tam został ciężko ranny nie byłby raczej transportowany „pod prąd” w kierunku nacierających Niemców. Albo byłby transportowany przez swoją jednostkę w kierunku Kleszczowej albo zostałby pozostawiony u miejscowej ludności. Informacja, że
Cytuj:
Został pochowany w pośpiechu, w płytkim grobie, bez trumny, na skraju lasu.
świadczy,że pochowany został prawdopodobnie przez wycofujący się oddział. Moim zdaniem kpr. Winkler mógł zostać ranny podczas walk z 3 na 4 września w okolicach Trzebini, gdzie 11 pułk poniósł duże starty,i transportowany był przez jakiś oddział. Zmarł podczas transportu i został pochowany w Zawadzie. Jeżeli zmarł 5 września, to powinno to mieć miejsce rano bo po południu oddział mjr Bajtlika walczył pod odległym o ponad dwadzieścia kilometrów Bydlinem. Nie można jednak wykluczyć,że w ślad za głównymi siłami III batalionu szła inna grupa żołnierzy, na przykład tabory z rannymi.


Załączniki:
mapa 39.jpg
mapa 39.jpg [ 55.03 KiB | Przeglądane 5554 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 02 wrz 2011, 16:26 

Dołączył(a): 06 sie 2011, 17:16
Posty: 4
Alkosander – bardzo dziękuję! Czekałam na Twój komentarz, przeczytałam natychmiast, ale zanim zdążyłam przetrawić informacje, sytuacja na moim osobistym froncie uległa niespodzianym „turbulencjom” i dość niegrzecznie zamilkłam. Pardon! Czyli podsumowując: dowódca – mjr Bajtlik, przypuszczalne miejsce potyczki, w trakcie której kpr Winkler został ranny – okolice Trzebini. Czy znasz może źródła, w których mogłabym namierzyć jakieś dane personalne tego człowieka – choćby imię? Ponoć po zakończeniu wojny rodzina kaprala chciała dokonać ekshumacji jego szczątków, aby dokonać powtórnego pochówku w rodzinnej miejscowości. Ponieważ jednak zastała grób otoczony opieką mieszkańców Zawady, zrezygnowała z tego zamiaru. Niestety, nie zachowały się żadne informacje ani na temat owej rodzinnej miejscowości, ani rodziny, ani imienia żołnierza. Pzdr.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 05 paź 2011, 06:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Nie natrafiłem jeszcze na żaden ślad ale przy okazji poszukiwań poznałem losy tej grupy żołnierzy, której udało się przebić pod Kleszczową.

...Dowództwo nad ocalałą grupą kilkunastu oficerów i około 70 podoficerów oraz żołnierzy objął Antoni Jahołkowski. I tak unikając spotkań i starć z liczniejszymi oddziałami wroga, kontynuowano marsz na szlaku Jędrzejów, Chęciny, Kielce, podążając w kierunku Sandomierza. Pod Sandomierzem przejście przez most na Wiśle było już zamknięte i obstawione żołnierzami Wehrmachtu. Dowódca zarządził przesunięcie oddziału na północ wzdłuż lewego brzegu Wisły do powiatu opatowskiego, lecz i tu nie było żadnych szans przeprawy przez rzekę. Na propozycję oficera zwiadowczego przesunięto się w rejon wsi Witosławice do leśniczówki o tej samej nazwie, usytuowanej w gęstym masywie leśnym ...

...W dniu 1 października wieczorem po wiadomości radiowej, że prawie wszystkie ośrodki oporu w kraju skapitulowały, a Anglia i Francja nie idą z pomocą, na naradzie oficerskiej zadecydowano o rozwiązaniu oddziału i rozpuszczeniu żołnierzy do domów. Oficerowie i podoficerowie podpisali wówczas sobie kartki rekomendacyjne, datowane na 1 października 1939 roku w Witosławicach. Podpisy złożyli:

kpt. Antoni Jahołkowski;
por. Franciszek Witkowski, dowódca 8 kompanii 11 pp;
ppor. Kazimierz Patello z 11 pp;
ppor. Jan Partyka z 11 pp;
ppor. Ludwik Żochowski z 23 pal;
ppor. W. Kowalski z 11 pp;
por. Bogumił Antoni Frankiewicz z 23 pal;
ppor. Zając z 11 pp;
ppor. Zygmunt Wojas z 23 pal;
sierż.zawodowy Bradys z 11 pp;
sierż.zawodowy Szmer z 11 pp;
ppor. Feliks Konwiszer, adiutant dowódcy I dywizjonu 23 pal.


Całość informacji o wydarzeniach pod Kleszczową, w mniej więcej uporządkowanej formie, zamieściłem na stronie jura-pilica. Dalej są jednak wątpliwości i niejasności co do losów III batalionu .

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 06 paź 2011, 02:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1484
O potyczce pod Kleszczową napisano już sporo.
Nieporozumieniem jest podawanie stanu etatowego pododdziałów czasu pokoju w odniesieniu do sytuacji zaimprowizowanego oddziału mjr Bajtlika pod Kleszczową- zwłaszcza w kontekście tego co działo się w okolicach Trzebini.. Przeciętny czytasz wyobrazić sobie może, że był to jakiś liczny oddział zdolny do prowadzenia zorganizowanych działań samodzielnie i do tego skutecznie .
O genezie pojawienia się tego zaimprowizowanego oddziału( zebranego po bitwie pod Trzebinią przez mjr Bajtlika) też już (łącznie z moimi) sporo pojawiło się hipotez nie do końca prawdziwych.
Należy wrócić w tym miejscu do sytuacji Armii Kraków przed bitwą w okolicach Trzebini.
Otóż gen Sadowski – dowódca, GO Śląsk w czasie odwrotu opuszczając Śląsk i Zagłębie utworzył Oddział Wydzielony „ Zawiercie”.( nie wiem czemu ta nazwa nie jest powszechnie używana w tym temacie) Powstał on na bazie 11 Pułku Piechoty a jego liczebność określano na 2500 żolnierzy( moim zdaniem w tym momencie kampanii liczba zawyżona). Głównym zadaniem OW było opóźnianie „pościgu” wojsk niemieckich za GO „Śląsk” podążających na linię Nidy i Sanu i stąd bitwa w okolicach Trzebini. Wspominany ppor Frankiewicz był w OW „Zawiercie” oficerem zwiadu.
Batalion mjr. Bajtlika podejmując pierwszą próbę wyjścia z okrążenia kierował się w stronę Krakowa aby dołączyć do GO Śląsk. Po niepowodzeniu tej akcji nastąpiło przedarcie resztek batalionu w kierunku północno- wschodnim. W okolicznych lasach prawdopodobnie oddziałek jego zasilili maruderzy( jako lokalnemu patriocie nie wypada mi używać słowa dezerterzy) z innych rozbitych pododdziałów.
Dlaczego mjr Bajtlik obrał kierunek dalszego marszu przez Bydlin na Kleszczową?
Jako d-ca batalionu brał udział w odprawach sztabowych na szczeblu OW i wiedział dobrze o tym, że innym również ważnym zadaniem utworzonego na szybko OW” Zawiercie” miało być utrzymywanie łączności- kontaktu pomiędzy GO „Śląsk” a Krakowską Brygadą Kawalerii, przed którą postawiono zadanie osłony odwrotu GO od północy.
Chociaż w wojsku nie byłem wydaję się , że kierunek marszu z wielu powodów był obrany szczęśliwie.
Zbieranie rozproszonych żołnierzy i opracowanie marszruty trochę trwało i to też dla zaimprowizowanego oddziału było po trosze szczęśliwe, ponieważ znalazł się on w ten sposób na głębokich( według niektórych nie tak mocno głębokich) tyłach wroga.
Trudno dzisiaj powiedzieć, czy od początku obowiązywała taktyka stosowana później na całej trasie przemarszu zaimprowizowanego oddziału i później jego resztek. Polegała ona na przemarszu kompleksami leśnymi i unikaniu kontaktu z nieprzyjacielem. Pozwalano sobie jedynie na akcje sporadycznie z reguły w godzinach wieczornych i odskok w las.
O potyczce pod Kleszczową można pisać na wiele sposobów. Niewątpliwie można o niej pisać jako o przykładzie bohaterstwa żołnierza polskiego z jednej strony i jednym z nielicznych drobnych sukcesów ( pomijając fakt że starcie było z oddziałami „tyłowym” kolumna transportową, która nie spodziewała się w tych okolicach i w tym dniu obecności polskiego oddziału z dala od linii regularnych działań wojennych.
Z punktu widzenia celu jaki sobie stawiał mjr Bajtlik podejmując marsz na wschód potyczka byłą poważnym błędem taktycznym. W następstwie potyczki pod Kleszczową zawrócono jeden z niemieckich oddziałów taktycznych z kierunku Wolbromia, którego zadaniem było zlikwidowanie zagrożenia ze strony oddziałku mjr Bajtlika. Skutkiem czego sam mjr Bajtlik i wielu jego podkomendnych zginęło a część dostała się do niewoli. Z punktu taktycznego była to porażka bo nie osiągnięto zamierzonego celu (pomijając drobny szczegół ,że cała kampania wrześniowa to porażka).
Przy tej okazji warto wspomnieć o innych następstwach potyczki w okolicach Kleszczowej( brak wzmianek w publikacjach). Przez Pilicę przewalały się w pierwszych dniach września
fale uciekinierów ludności cywilnej., które na skutek szybkich sukcesów wojsk niemieckich zostały przez nie pochłonięte. Ludność cywilna powracała do domów również przez Pilicę po 8 września. W tym czasie właśnie w Pilicy, Niemcy zorganizowali punkty kontroli. Zdawali oni sobie sprawę z tego ,że nie zlikwidowali całego oddziału i wyłuskiwali z tłumu powracających tych, którzy pochodzili ze Śląska ( 11 pp w większości jeżeli chodzi o żołnierzy szeregowych był pułkiem śląskim). Nikt nie wie, co się później stało z wyłuskanymi z tłumu uchodźców Ślązakami.
Kilka zdań o dalszych losach oddziału a raczej grupy która kontynuowała marsz do "nikąd" w oczekiwaniu na zmianę losów wojny i „desant” sprzymierzeńców.
Część oddziału, która przedarła się na wschód dotarła w Góry Świętokrzyskie. Mała grupa trudna do zauważenia, poruszająca się duktami leśnymi szczęśliwie omijała Niemców. Czasami tylko zgodnie z wcześniej opisaną taktyką organizowała wieczorne zasadzki.
W dniu 8 października we wspominanej Jeżówce nastąpiła likwidacja oddziału- można napisać niepokonanego. W tym dniu składał się on z 12 żołnierzy i oficerów uzbrojonych tylko w broń krótką. Spisano w tym dniu coś na kształt kroniki oddziału ,opisując przebieg marszruty.Nie wiadomo jednak jakie były jej losy(wyjaśniłaby wszystkie wątpliwości).

Jeżeli chodzi o zawiercana.( oprócz nazwy Oddziału Wydzielonego) to należy wspomnieć o Kazimierzu Patello( absolwent wydziału prawa UJ) oficerze rezerwy z Sosnowca , który był wnukiem powstańca styczniowego – Władysława Patello( walczył w oddziale F. Nullo i przez pewien okres czasu mieszkał w Zawierciu). Jednym z oficerów rezerwy (na liście alkosandra brak tego nazwiska) znajduje się mieszkaniec Myszkowa- ppor Zachowski, ppor Kowalski pochodził z Olkusza.Nie wiem czemu ale jako ostatniego dowódcę wymienia się porucznika służby czynnej Franciszka Witkowskiego-Terakowskiego.( to on miał dokonać rozwiązania oddziałku).

_________________
Woody Allena cenię za specyficzne poczucie humoru
Wojciecha Pokorę również za nazwisko cenię.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 06 paź 2011, 06:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Wiem o Patello. Miałem o nim napisać dopiero po zebraniu informacji o pozostałych żołnierzach z listy [czyli nie prędko :( ] W konspiracji działał pod pseudonimem „Wincenty”. Zginął 5 sierpnia 1943. Pochowany jest w świętokrzyskim Rakowie. Szkoda,że o tym nie wiedziałem wtedy kiedy tam byłem. Por. Frankiewicz ukończył w latach 1930-1931 V Kurs Wołyńskiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii gdzie służył 8 baterii artylerii polowej.

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 07 paź 2011, 05:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Nie używam w tym temacie nazwy OW „Zawiercie”,którego zadaniem miało być:

utrzymywanie łączności - kontaktu pomiędzy GO „Śląsk” a Krakowską Brygadą Kawalerii, przed którą postawiono zadanie osłony odwrotu GO od północy.

bo w moim odczuciu nic nie uzasadniało utworzenia takiego oddziału, w okresie mającym związek z wydarzeniami w Kleszczowej. Od 3 września 11 pp dołączył do 55 DP a dzień wcześniej na północne skrzydło GO „Śląsk” przybyła 22 DP i to ona zabezpieczała ją od strony luki która powstała między Krakowską BK a resztą armii.

3 września przewidziana do obrony północnego skrzydła 22 DP stanęła w rejonach:Rabsztyn (2 pułk strzelców podhalańskich);Klucze (5 pułk strzelców podhalańskich) i Bolesław-Bukowno (6 pułk strzelców podhalańskich,którego 1 batalion stanął w rejonie Sławkowa). Dywizja ma utrzymać rejon Olkusz-Wolbrom aż do nadejścia sąsiadujących od południa jednostek i potem wycofać się w kierunku na Skałę i Miechów.

Tworzenie wspomnianego OW z pułku działającej bardziej na południe 55 DP było w tej sytuacji bez sensu. Według wytycznych z dnia 2 września zadanie armii „Kraków” polegało na odejściu na linie Nida-Dunajec. Główne siły otrzymały na noc 3/4 września zadanie kierowania się na Kraków i były już w trakcie jego realizacji. 3 września dowódca armii Kraków otrzymał wytyczne:

..nakazuje Panu Generałowi orientować gros sił tzn.….55 DP i Krakowską BK w ogólnym kierunku na Miechów,Pińczów.

4 września nie było żadnych informacji o losach Krakowskiej BK. Dopiero późnym popołudniem dotarła wiadomość, że jest ona pod Sędziszowem. W moim odczuciu nie ma więc miejsca na działający niczym Jura Seals „OW Zawiercie” pomiędzy GO „Śląsk” a Krakowską BK i nie dziwi mnie brak wzmianek o takim oddziele we wspomnieniach Szyllinga, u Steblika i u wielu innych piszących o wydarzeniach mniej lub bardziej związanych z potyczka pod Kleszczową.

Nie wiem kto był ostatnim dowódcą, tym który rozwiązał oddział w Jeżówce. Por.Frankowski został wymieniony jako uczestnik tego wydarzenia co nie znaczy, że w tym czasie dowodził.

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Wrzesień 39r.
PostNapisane: 07 paź 2011, 06:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1484
Jak rasowy sztabowiec usiłujesz wykręcać śrubę , która nie jest wkręcona.
1/Pomysł utworzenia OW Zawiercie powstał poniżej szczebla SG a nawet Armii Kraków.
i nazwa jest, a że nie trafiłeś na nią, mówi się trudno i szuka się dalej.
2/Sytuacja na froncie zmieniała się z godziny na godzinę ( z dnia na dzień mówić byłoby przesadą).
Po Trzebini trudno o 11 pp- OW Zawiercie pisać jako pułku z 1 września. I byłoby raczej trudno rozwinąć skrzydła wg pierwotnych założeń.
3/W ferworze wynurzeń sztabowych, zakręciłeś wymyślając akapit z Frankiewiczem jako dowódcą.
Mnie wolno plątać bo na pracach sztabowych się nie znam.

_________________
Woody Allena cenię za specyficzne poczucie humoru
Wojciecha Pokorę również za nazwisko cenię.


Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona

Teraz jest 01 mar 2021, 11:20


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności

Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL