Teraz jest 17 lis 2019, 09:09




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 09 paź 2011, 10:01 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
RODZINA KRASIŃSKICH

I Wincenty Krasiński (1782 – 1858) i Maria z Radziwiłłów
Ślub w 1803 r.

II Zygmunt Krasiński (1812 – 1859) i Eliza z Branickich (1820 – 1876)
Ślub w 1843 r.

III a) Władysław Krasiński (1845 – 1874) i Róża Potocka

b) Zygmunt Krasiński, syn (1847 – 1868)

c) Maria Krasińska (1850 – 1884) i Edward A. Raczyński (1847 – 1926)
Ślub w 1877 r.


d) Elżbieta Krasińska (1853 – 1857)

*** *** *** *** *** ***
Maria Krasińska i Edward A. Raczyński

IV Karol R. Raczyński (1878 – 1946) i Stefania z Czetwertyńskich
Ślub w 1904 r.

V a) Konstanty Raczyński (1906 – 1926)

b) Roger Raczyński (1909 – 1958)

RODZINA RACZYŃSKICH

I Edward Raczyński (1786 – 1845) i Konstancja z Potockich

II Roger Maurycy Raczyński (1820 – 1864)
Romans z księżną Zenaidą z Hołyńskich Lubomirską (1820 – 1893)
Ślubne pochodzenie syna – związek z Marią Gotschall (1822 – 1851)

III Edward A. Raczyński (1847 – 1926) i Maria Krasińska (1850 – 1884)
(1) Ślub w 1877 r.

oraz ponownie:
Edward A. Raczyński (1874 – 1926) i Róża Potocka
(2) Ślub w 1886 r.


IV (1) a) Karol R. Raczyński (1878 – 1946)
(2) b) Roger Adam Raczyński (1889 – 1945)
(2) c) Edward Bernard Raczyński (1891 – 1993)

*** *** *** *** *** ***
Karol R. Raczyński (1878 – 1946) i Stefania z Czetwertyńskich
Ślub w 1904 r.

V a) Konstanty Raczyński (1906 – 1926)

b) Roger Raczyński (1909 – 1958)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 paź 2011, 12:17 

Dołączył(a): 24 wrz 2005, 15:07
Posty: 1056
Lokalizacja: Myszków
w 1997 wydano niewielkim nakładem wspomnienia Jadwigi z Morawskich Umiastowskiej "Z Raczyńskimi w tle. Wspomnienia minionego świata" (dostępne były w dworku Krasińskich).


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 09 paź 2011, 15:47 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
Już pewnie dawno sprzedano - pytałem w dworku o jakieś publikacje na temat pałacu bądź rodziny Raczyński, ale niczego obecnie nie mają. Wracając do tematu, zamieściłem powyżej zestawienie koligacji rodzinnych rodziny Krasińskich i Raczyńskich. Z opisu dziejów obu rodzin wynika, że dobra złotopotockie wcale nie musiały znaleźć się w rękach Raczyńskich. Edward A. Raczyński został przez rodzinę przymuszony do małżeństwa z Marią Krasińską, córką Zygmunta Krasińskiego i ostatnią sukcesorką dóbr, mimo że kochał Różę Potocką, która była z nim spokrewniona. Śmierć Marii w roku 1884 powoduje, że majątek w Złotym Potoku przechodzi w ręce Raczyńskich. Co ciekawe, wymieniona wcześniej Róża Potocka wyszła za Władysława Krasińskiego, brata Marii. Rodzeństwo było obciążone dziedziczną chorobą i szybko poumierało w młodym wieku (Władysław dożył 29 lat, Maria 34 lat). Tak więc Edward i Róża nie mieli żadnych przeszkód, aby ponownie próbować zawrzeć małżeństwo, co miało miejsce w roku 1886. Wszystko można sobie przeanalizować czytając zestawienie w moim poprzednim poście.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 paź 2011, 19:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Dwie ciekawe informacje dotyczące Jury:
1.Zygmunt Krasiński napisał utwór "Sen Elżbiety Pileckiej"

2. Karol Raczyński uprzejmie zawiadomił, że zbiory zgromadzone przez p. Stefana Krukowskiego w Złotym Potoku i w Dupicach dla Pracowni Antropologicznej szczęśliwie ocalały podczas działań wojennych i znajdują się obecnie w bezpiecznem miejscu. [Rocznik Towarzystwa Naukowego Warszawskiego 1916]

i charakterystyka właściciela Złotego Potoku:

Pan Karol Raczyński... mało zajmował się interesami, a lubił sporty... W dobrach złotopotockich hodował pstrągi,których ikrę eksportował do Szkocji [Ziemiaństwo wielkopolskie: między wsią a miastem]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 09 paź 2011, 21:34 

Dołączył(a): 03 sie 2011, 07:02
Posty: 8
Ja jako ciekawostkę mogę napisać, że dokumenty dotyczące założenia pałacowo-parkowego w Złotym Potoku, w tym między innymi schemat kompozycji i wytyczne do ochrony, który udało mi się otrzymać u konserwatora, przygotowywał znany polski architekt i urbanista, a także architekt krajobrazu Janusz Bogdanowski, autor wielu książek dotyczących zabytków budownictwa obronnego i sztuki ogrodowej. O Złotym Potoku wspomina też w swoim referacie, opublikowanym w książce "Dwór i krajobraz w XIX wieku" ;)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 paź 2011, 13:59 

Dołączył(a): 03 sie 2011, 07:02
Posty: 8
Mam takie pytanie, chociaż wątpię, żeby obeszło się tutaj bez wizyty w archiwum - posiada może ktoś zdjęcie, ksero lub skan mapy archiwalnej Złotego Potoku z XIX wieku? Studiuję we Wrocławiu i w sumie w Częstochowie bywam dość rzadko, a jeśli już to w weekendy, więc pojawia się mały problem. ;)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 paź 2011, 14:41 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8332
Lokalizacja: Włodowice
Polecam: viewtopic.php?t=324

http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=35709&dirids=1

http://lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/200e/37-51.jpg

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 11 paź 2011, 17:10 

Dołączył(a): 03 sie 2011, 07:02
Posty: 8
Dzięki wielkie ;)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 paź 2011, 19:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3881
Lokalizacja: Pilica
Przy okazji poszukiwań lotniczo-motoryzacyjnych śladów po K.Arkuszewskim natrafiłem na ciekawe zdjęcie hr.K.Raczyńskiego. Niestety informacja o trasie "Jazdy konkursowej 1914r." nie pozostawia złudzeń. Nie zostało ono zrobione na Jurze :(


Załączniki:
001.jpg
001.jpg [ 44.74 KiB | Przeglądane 10055 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 28 gru 2011, 11:19 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
Boże Narodzenie już za nami, ale był czas na sięgnięcie do lektury. Udało mi się przeczytać książkę, o której wspomniał Tom "Z Raczyńskimi w tle - wspomnienia minionego świata" Jadwigi z Morawskich Umiastowskiej. Pożyczyć jej niestety nie można, dostępna jest w czytelni Biblioteki Miejskiej w Częstochowie. Tak jak mówi tytuł, Złoty Potok czy Raczyńscy to tylko tło do wspomnień na temat rodziny Morawskich, ale i tak można tam odnaleźć wiele ciekawych opisów i spostrzeżeń. Oto taki fragment odnoszący się wprost do okresu Bożego Narodzenia: "Zima w Złotym Potoku pozostała mi w pamięci ze swoimi wieczornymi lekturami, z przejażdżkami sankami w mroźne, słoneczne dnie, a szczególnie z uroczystymi świętami Bożego Narodzenia. Dziś gdy wspominam doroczne święta Bożego Narodzenia [opis dotyczy lat od wczesnej młodości autorki tj. po 1897 r. do 1914 a sporządzony został dopiero w latach 1946 - 1947] i Wielkanocy w starym pałacu, uważam, że można by je prawie porównać z opisami w czytankach z "Wypisów", traktujących o zwyczajach na wielkich dworach w dawnej Polsce, ale w owych czasach nie było to nic szczególnego, we wszystkich bowiem dworach ziemiańskich jadano dużo i dobrze (nierzadko w niedzielę bywały dwa mięsa, a deser obowiązkowo codziennie - zawsze ciastka do podwieczorku). We wszystkich dworach urządzano także dostatnie i huczne święta.
Nastrój Bożego Narodzenia zaczynał się już w początku grudnia; sami przygotowywaliśmy zabawki na choinkę, lepiliśmy łańcuchy, złociliśmy jabłka i orzechy, znów Mademoiselle [prywatna nauczycielka dzieci Morawskich] wyczyniała różne tekturowe zabawki, a Mama sprowadzała z miasteczka [Janowa] Żydówkę Szajankę, która dostarczała ozdoby choinkowe, tj. srebrne kule i czekoladowe staniolem otoczone, beczki z czekolady zawierające niespodzianki, a mianowicie kolczyki i pierścioneczki z oczkiem, radość wszystkich dzieci. (...) Przychodziła nareszcie upragniona wigilia. Papa w imię tradycji wyruszał na polowanie, a my zabieraliśmy się do strojenia olbrzymiego drzewka, które sięgało od podłogi do sufitu i stało w jadalnym pokoju aż do Trzech Króli. O piątej zasiadało się do wigilii. Nie była ona tak długa jak w niektórych innych dworach. (...) U nas niezmiennie bywała zupa rybna, wspaniały szczupak w majonezie, karpie smażone i kapusta z grzybami, wreszcie kompot z piernikami, po których następowała obfitość przeróżnych bakalii, tj. cztery gatunki orzechów, figi, daktyle, malaga, marmeladki, karmelki. Bakalie te dłuższy czas uprzyjemniały podwieczorki wraz ze struclami - z makiem, z migdałami, z pistacją.
Po wilii, która dzieciom wydawała się arcydługa, zapalano ogromne drzewko, Papa intonował kolędy i następowało rozdawnictwo prezentów leżących pod choinką; były tam śliczne zabawki, przeróżne gry, łyżwy i książki, książki, książki ... O ile pamiętam, święta Bożego Narodzenia w moim dzieciństwie spędzało się w ścisłym kółku rodzinnym. Dzieci odświętnie ubrane bawiły się nowymi zabawkami lub siedziały zatopione w książkach. Pamiętam, że jednego roku prosiliśmy wszyscy o jak najwięcej żołnierzy. Dostaliśmy ogromne pudło, były tam drzewa palmowe, namioty, wojska kolonialne, całymi wieczorami bawiliśmy się w wojnę ..."


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 gru 2011, 11:28 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
Czytającym może nasunąć się pytanie, skąd w Złotym Potoku wzięła się rodzina autorki? Odpowiedź znajdziemy na początku wspomnień: "Ojcem moim był Tadeusz Dzierżykraj-Morawski, herbu Nałęcz, syn Kajetana i Józefy z Łempickich-Morawskich z Jurkowa w Wielkopolsce, a matką Podolanka Maria z Iżyckich herbu Bończa. Ojciec mój, rolnik z zawodu, nie posiadając własnego warsztatu pracy, bo majątek rodzinny przeszedł na starszego brata Stanisława - został plenipotentem małego Karola hr. Raczyńskiego, właściciela licznych dóbr i kamienic, które tworzyły splot rozległych interesów. Ojciec mój, ożeniwszy się w 1886 r. przywiózł młodziutką dziewiętnastoletnią żonę do starego pałacu w Złotym Potoku koło Częstochowy, w którym to Potoku przepędzić miał 28 lat życia. Z początku, to jest mniej więcej przez lat piętnaście [czyli do przebudowy pałacu, która dokonała się na początku XX w.(P.J.)], nie będąc sam właścicielem, żył niby właściciel, korzystając wraz z rodziną z obszernego domu, pięknego parku, sadów uginających się od owoców, lasów pełnych zwierzyny, jagód i grzybów, włodarząc tym wszystkim dla przyszłego dziedzica, tak zwanego przez nas "Pana Karola". (s. 12)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 gru 2011, 13:05 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
Jadwiga Umiastowska pozostawiła też krótki opis pałacu i jego otoczenia. Naturalnie chodzi tu o wygląd pałacu sprzed przebudowy. "Wszyscy ujrzeliśmy światło dzienne w ogromnym, szpetnym a kochanym pałaczysku; był to ni dwór, ni to pałac, kwadratowa przyciężka piętrowa kamienica. Dom ten posiadał duże, jasne, wysokie pokoje o bielonych wapnem ścianach, z których patrzyły na nas konterfekty Zygmunta Krasińskiego i Elizy z Branickich w otoczeniu dzieci. (s. 13)
Zamknięty przez zimę parter pałacu latem się otwierał i zaludniał. Na dole od frontu był duży jasny hall, gdzie bawiliśmy się w dnie deszczowe. (...) Na dole znajdowały się pokoje chłopców i nauczyciela, pokoje gościnne oraz kilka pokoi bawialnych: biblioteka dość obficie zaopatrzona w książki i podręczniki oraz ogromny ciemny salon pełen obrazów i portretów. Portrety przedstawiały rodzinę Krasińskich i Branickich, a obrazy były batalistyczne z czasów Napoleona I. (...) W dużym salonie stał również fortepian. (...) Na co dzień przebywało się w dwóch salonikach na piętrze. (...) Gdy kładliśmy się spać - drzwi do salonu pozostawały uchylone i rozkosznie było zasypiać słysząc szmer rozmów w salonie i patrząc na blask kominka, który mieścił się tuż obok drzwi. (s. 25)
Otoczenie pałacu w Złotym Potoku
Przed starym pałacem spadzisty gazon przechodził w aleję floksów otaczającą duży klomb kwiatów, w głębi, za drogą, znajdował się duży staw "Irydion", po którym pływało się łódką i gdzie używało się ślizgawki. Do pałacu przylegał dość rozległy park, przez który wiły się strumyki, duże ogrody warzywne i sady owocowe. Cóż tam były za wspaniałe gruszki, renklody, brzoskwinie i figi hodowane w specjalnej figarni. Oranżeria też pełna była roślin, cytryn i modnych wówczas kamelii, cieplarnia ze storczykami i begoniami; królował nad tym były powstaniec, stary pan Kotlarewicz, w Paryżu kształcony ogrodnik. Była też olbrzymia szparagarnia, z której w sezonie dwa razy dziennie wycinano sterty szparagów na sprzedaż. (s. 13) (...) Prawie tuż za obrębem parku i ogrodów zaczynały się lasy. Potok był przede wszystkim majątkiem leśnym, wszędzie wokoło roztaczały się lasy sosnowe, bukowe, mieszane, miejscami tak malownicze dzięki stawom, skałom, źródłom i falistości gruntu, że nieraz słusznie porównywano Potok z Ojcowem. (s. 13 - 14).


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 sty 2012, 14:35 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
W książce można też znaleźć tu i ówdzie fragmenty odnoszące się do terenów otaczających Złoty Potok: (s. 18) "Jesień pozostała mi też w pamięci jako pora wypraw do lasu. (...) Jeździło się wtedy specjalną bryczką, która miała z tyłu za siedzeniem skrzynkowate zagłębienie. Najczęściej dzieci siedziały wprost na dnie bryczki w tym zagłębieniu i bardzo to lubiły. Z Papą też chodziliśmy na piesze spacery, których ulubionym celem były "Łazy", bardzo gęsty młody las na dużej wyniosłości. Zbieraliśmy tam buczynę (orzeszki bukowe), a w pobliskiej "Dąbrowie" był raj poziomek. (...) Na "Łazach" spotykało się sarny i małe sarnięta. Ta część lasu wraz z malowniczymi "Źródłami" zwanymi Źródłami Zygmunta i Elizy, pozostała zawsze i w późniejszych latach najczęstszym celem naszych wypraw. (s. 19) A było w czym wybierać. W którą stronę by się nie poszło, zawsze można było natrafić na piękny las lub malowniczy zakątek. A więc Łazy, o których już mówiłam, i cała partia lasów koło późniejszej szosy, stawy jak "Amerykan", "Staw Zielony" u stóp pagórków zalesionych, latem zielonych, jesienią grających barwami i odbijających się w wodzie - pełno sterczących wśród zieleni skał: "Skała z krzyżem", "Skała z Matką Boską", "Brama Twardowskiego", "Mosty Diabelskie". [wspomniane nazwy części lasów złotopotockich jak Łazy i Dąbrowa są do odnalezienia na współczesnych mapach, gdzie - tu zachęcam do pochylenia się nad mapą Doliny Wiercicy]
Poniżej kolejne ciekawe spostrzeżenie:
"Ale i w tamtych odległych czasach i sielskich warunkach zakątki te były nawiedzane przez nas i rozliczne rzesze tzw. letników, ściągające tu ze wszystkich okolicznych miast i miasteczek. Letnicy stali się później taką plagą, że tylko jedną część lasu specjalnie im przeznaczono. Gęsto tam było od hamaków i samowarów, a w następstwie śmieci i papierów". (s. 19)
A tu fragment dedykowany tym, którzy narzekają na nasze drogi:
"Droga ze stacji była w tamtych czasach długa i uciążliwa. Stacją naszą był wtedy Myszków na drodze warszawsko-wiedeńskiej (...). Szosa wtedy dochodziła tylko do Żarek (nasza poczta), a potem już jechało się polami, pustynią piachu, a wreszcie od granicy majątku prześlicznymi lasami Potoku". (s. 24)
I ostatni fragment, który odnosi się poniekąd do uwag, które ktoś kiedyś zgłosił na FJ, dotyczących nazwy dworu w Żurawiu (na mapach jest "Dwór Laseckich"):
"Potok nie miał sąsiedztw lub tak odległe, że się nie liczyły. Z gości przejezdnych bywali najwyżej miejscowi oficjaliści, czasem Siemieńscy z Żurawia (bez dzieci), lub też panowie Steinhagen, wielcy przemysłowcy z Myszkowa, w których fabrykach papieru i Papa miał udziały, co w następstwie stało się podstawą zamożności rodziny." (s. 52)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 kwi 2012, 21:52 

Dołączył(a): 08 kwi 2012, 21:33
Posty: 3
Mam pytanie do osób które zwiedzały Pałac : Czy na elewacji zewnętrznej lub wewnątrz pałacu znajdują sie może jakieś tablice pamiątkowe ? A może na elewacji Dworku Krasińskich lub w jego wnętrzu znajdują sie takie tablice ? jeżeli ktoś z Państwa miałby jakiekolwiek zdjecia, ta bardzo bym prosił o wstawienie :D
pozdrawiam
adam :wink:


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2012, 08:08 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 520
Lokalizacja: Częstochowa
Na pałacu raczej nie - nie przypominam sobie. Natomiast na dworku jest tablica w stylu - "Tu mieszkał Zygmunt Krasiński + data" - nie wiem czy ktoś ma zdjęcie samej tablicy. Może przy okazji jakiegoś spaceru się zrobi.


Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Teraz jest 17 lis 2019, 09:09


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL