Teraz jest 14 gru 2019, 03:21




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 02 sie 2015, 20:47 

Dołączył(a): 18 wrz 2012, 16:22
Posty: 2291
Lokalizacja: Łeba
A sprawdzałeś datację? Wg mnie nie jest to to. Z resztą "Atlas" ujął miejscowość w tabelce wsi "niezidentyfikowanych". Zakładając istnienie wsi o podobnej nazwie pod Krakowem.

_________________
Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo
www.bezmiejsca.pl


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 02 sie 2015, 22:39 

Dołączył(a): 23 lut 2007, 20:57
Posty: 315
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Nie sprawdzałem, to tylko luźny domysł, bo w starych dokumentach nieraz niemiłosiernie przekręcano nazwy (podobnie jak przy ich odczytywaniu).

_________________
Forum Eksploratorzy


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 03 sie 2015, 07:47 

Dołączył(a): 16 gru 2012, 00:47
Posty: 76
Już Marian Kantor - Mirski pisał co nieco o zaginionej wsi w tej okolicy. Rybaku, czytałeś może ten tekst?
http://mojezaglebie.blogspot.com/2011/0 ... iasta.html
Może chodzi o owe Mirzowice? Całkiem niedaleko Chruszczobrodu (obecnie w zasadzie jego część), a przy okazji wspomnianych przez Leszka Trzebiesławic.


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 03 sie 2015, 15:34 

Dołączył(a): 18 wrz 2012, 16:22
Posty: 2291
Lokalizacja: Łeba
Oczywiście, że czytałem :mrgreen:
Osobiście optowałbym za sugestią le_szka. sugeruję się wzmianką o datacji. szkoda, że nie mogę wciąż znaleźć odnośnika w "Atlasie"..

_________________
Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo
www.bezmiejsca.pl


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 06 sie 2015, 09:47 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
Rybak napisał(a):
Na żółto zaznaczyłem pozostałości po domach Hachałusów, czarno - Flaków, a czerwono - Gęsielewskich. gdzieś na terenie tych ostatnich była studnia. Podobno bardzo głeboka - 30 metrów, dziś zasłonieta betonową płytą i zarośnięta... niestety nie znalazłem :(



Odnosząc się do zacytowanej informacji o domach między Mirowem a Bobolicami.

Otóż nie dalej jak wczoraj udała się tam ekspedycja mirowsko-bobolicka w składzie trzyosobowym:) by jakoś utrwalić to, co wiemy i odnieść się do tego w terenie.

Jak terenowy stały punkt odniesienia przyjęliśmy skrzyżowanie drogi asfaltowej Mirów - Bobolice z drogą polną skręcającą w prawo, odległą o 21 metrów od grupy "kasztanów koło Flaka".

I teraz zidentyfikowane w pamięci domy (wszystkie po lewej stronie drogi patrząc z Mirowa do Bobolic):

1. Dom Ziernickiego
Był w odległości 200 metrów od naszego punktu odniesienia w kierunku Mirowa. Obecnie w miejscu domu i późniejszego pola są zarośla, ale nie duże.
Kim był Ziernicki? Wiadomo, że pochodził z dworu, osiedlił się tam miał dom i oborę (o stodole nie wiadomo) i uprawiał pole od drogi pod skały. Nie wiadomo z którego dworu pochodził. Ziernicki sprzedał tę działkę jednej ze starych rodzin mirowskich, których potomkowie żyją w Mirowie do dziś. W jakich to mogło być latach? Mówimy to o czasach przed rokiem 1900 sądząc po wieku osób do dziś żyjących i pamiętających swoich przodków, którzy jako osoby młode (ale w Mirowie również długowieczne) taką informację przekazywali obecnie jeszcze żyjącym mieszkańcom. Podczas uprawiania tego pola widoczny był obszar czarnej ziemi - przekazywano to jako miejsce po chlewie Ziernickiego.
Obecnie miejsce to się nazywa "Na sadzie", a gwarowo "koło krzocka".
Już wtedy, w momencie transakcji sprzedaży, dom był w ruinie, a obecnie żyjący mieszkańcy na własne oczy widzieli tam tylko pole uprawne (bez zabudowań) i obszar czarnej ziemi odznaczający się od reszty.

2. Dom "Chachałuski"
To takie potoczne określenie nazwiska Chachałus, które nie wiedzieć czemu w Mirowie przetrwało w wersji pisanej przez "Ch", choć żyjący w Niegowie następca tej pani pisze się już przez "H", co jest uznawane za prawidłowe.
Dom znajdował się 40 metrów w stronę Mirowa od przyjętego stałego punktu odniesienia.
Obecnie to pole żyta z grupą ostów w miejscu domu. Dalej, patrząc pod skały przez to pole żyta prześwitują jakieś gruzy, to jednak tylko nowożytne śmieci, nie związane z domem. Dom wg ustaleń ekspedycji :) odpowiada z grubsza temu, co Rybak zaznaczył na żółto na swojej mapce z cytowanego postu. Dom został spalony przez Niemców, cytowana "Chachałuska" została zabrana przez Niemców do obozu koncentracyjnego - z tego co wiem przeżyła czas wojny.
I co ważne, "Chachałuska" - (ja w ogóle przepraszam za takie określenia, ale to jest pamięć mieszkańców Mirowa i Bobolic tak, jak się zachowała, mam zresztą nadzieję, że przeczytają to młodzi ludzie z tej rodziny i skłoni ich to do własnych badań historycznych:)) - chodziła po wodę do picia, studni w Mirowie. O studni jeszcze będzie mowa dalej.

3. Dom Flaka
Znajdował się około 30 metrów w kierunku Bobolic od naszego stałego punktu odniesienia. I odpowiada temu, co Rybak naniósł na czarno na swojej mapce.
W tej chwili jest tam grupa kasztanów i piękny leszczynowy gaj. Za grupą kasztanów, jeszcze w latach 80-tych był kamienny łuk piwnicy, która znajdowała się pod stodołą Flaka. Teraz za kasztanami i leszczynowym gajem nie ma nic, są chaszcze, wielka warstwa iglastej ściółki, drzewa, nowożytne śmieci itp.
Flak to nie jest ten, który był tłumaczem współpracującym z Niemcami w czasie II wś. Ten współpracujący został zabity przez partyzantów w łutowskim lesie, ale to zupełnie inna historia.
Flak spod kasztanów przeżył wojnę, jego dom nie został spalony przez Niemców, ale nie był podejrzewany o współpracę ani z Niemcami, ani z naszymi partyzantami - to tak w skrócie.

4.Dom Antka Lenartowicza
Znajdował się około 180 metrów od naszego stałego punktu odniesienia w kierunku Bobolic. Z grubsza może odpowiadać miejscu zaznaczonym przez Rybaka na czerwono i opisanym jako dom Stanisławy Gęsielewskiej.
Z tym że w naszych ekspedycyjnych ustaleniach nie występuje w ogóle nazwisko Stanisława Gęsielewska na tym terenie, ani w ogóle w odniesieniu do Bobolic.
Dom został spalony przez Niemców. To na tego Antka Lenartowicza była obława. Antek uciekł w pola i w kierunku lasów kotowickich, przeżył wojnę, przeszedł przemianę duchową i mieszkał po wojnie w Myszkowie. W czasie obławy w domu pozostał jego brat - Władek. Władek został zabrany przez Niemców i wywieziony do obozu koncentracyjnego, wojny nie przeżył. To jedna wersja. Druga mówi, że Władek został zabity na miejscu, przed domem.
Obie wersje mówią o dziecku, które w kołysce zostało wystawione przed dom przez Niemców, nim został spalony.
Nie wiem jakie były dalsze losy tego dziecka.
Nie wiem też nic o kobietach tam mieszkających (czy np. Stanisława Gęsielewska to mogła być matka tego dziecka, mogła mieszkać z tym domu z Lenartowiczami? - nie wiem, nie słyszałem o tym).
Teraz w miejscu domu Antka Lenartowicza są zarośla leśne, rzadki las, gruszka i doły - zapewne po "poszukiwaczach skarbów".
Bezpośrednio dalej, w kierunku Bobolic to już obecny teren senatora Laseckiego, posadzony nowy lasek.

Według ustaleń ekspedycji:), nie było już żadnego domu między Antkiem Lenartowiczem a obecnie dostępnymi zabudowaniami po Anieli Góreckiej - mówimy tu o lewej stronie drogi patrząc od Mirowa w kierunku Bobolic.
Ekspedycja nie wie też nic o zabudowaniach po prawej stronie tej drogi patrząc z Mirowa w kierunku Bobolic. To znaczy było jedno, ale baaardzo daleko stamtąd w kierunku Huciska, (ale nie na Hubach Bobolskich), ale to inny temat.

Łącznie zidentyfikowaliśmy pamięciowo i terenowo "cztery domy" po lewej stronie drogi Mirów-Bobolice, co odpowiada mniej więcej czterem kropkom widocznym tam na tej rosyjskiej mapie z roku 1909.
Teraz o studni
Wszyscy członkowie ekspedycji za swojego życia naocznie widzieli studnię w formie dziury w ziemi, po lewej stronie drogi między zabudowaniami Flaka a Lenartowicza, bliżej Flaka niż Lenartowicza. Była prawie widoczna z drogi - 12-15-18 metrów od drogi. Później zastawiona została betonowymi płytami jakimiś.
Poszukiwaliśmy tej studni i nie znaleźliśmy.
W pamięci zostało przechowane, że była to studnia "płytka" - nie wiadomo jak płytka, wyłożona kamieniami, z "brudną wodą", stąd też wspomniana wyżej "Chachałuska" chodziła po czysta wodę do studni do Mirowa. Nie przetrwało do naszych czasów, by ta studnia miała 30 metrów - 30 metrów uznajemy już na "bardzo głęboko" w naszym pojęciu. Np. studnia w Kotowicach miała 70 metrów(?), takie opowieści krążą i to już kosmiczna głębokość.
Czy była tam inna studnia nie wiemy. Studni nie odnaleźliśmy, choć z pamięci wydawało się, że będzie to łatwe.
W miejscu lokalizowanym jako "prawie to" mamy za to głęboki na dwa metry i szeroki dół, zarośnięty trawą i leszczynami. Żadnego śladu po płycie betonowej.
Podejrzewamy, że w okresie wzmożonych prac budowlanych na tym terenie z okazji zakupu ziemi przez Laseckich, studnia została otwarta, rozkopana i tak to miejsce pozostało. Wspomnianych wyżej "poszukiwaczy skarbów" na tym terenie nie brakuje i tak mogło być. Ale to tylko nasze przypuszczenia. W okresie przedzimowym, gdy krzaki i roślinność mniejsza, poszukamy na wszelki wypadek jeszcze raz.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 10 sie 2015, 18:36 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
Pojedynczy dom istniał na tzw. Niwkach.
Pola o tej nazwie leżą na terenie gminy Żarki, są to pola kotowickie znajdujące się na wschód od Gorzelni. Dojazd do nich prowadził i prowadzi polną drogą w lewo z drogi Mirów - Gorzelnia. To droga w lewo, tuż przed wjazdem w las gorzelniany.
Po jakichś 400 metrach docieramy do niewielkiego wzniesienia, jest tam skałka, zarośla i była 2-3 metrowa studnia. To właśnie to miejsce. Kiedyś było go łatwiej znaleźć, bo za nim istniał rząd topoli posadzonych w latach 60-tych XX wieku. Teraz jednak topole są wycięte.
Mieszkała tam rodzina Tylkowskich, która pochodziła z Bobolic. W domu mieszkał dziadek osób, które obecnie mają około 80 lat. One już tam nie mieszkały. Syn tego dziadka, Marcin Tylkowski, ożenił się w Mirowie i obecnie żyjące pokolenie osiemdziesięciolatków przyszło na świat już w Mirowie.
To pokolenie nie pamięta z przekazów dziadków informacji o zabudowaniach dworskich pod pierwszą górką w Mirowie.

Posiadacze różnych map z okresu międzywojennego i wcześniejszych mogą zweryfikować, czy jest na nich zaznaczony pojedynczy dom lub ruiny na Niwkach w podanej wyżej lokalizacji.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 10 sie 2015, 19:40 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8336
Lokalizacja: Włodowice
Ciekawe to co piszesz, opisane dokładnie bez rozsiewania aury tajemniczości, zagadek i niedopowiedzeń.
Z tego co mi się po głowie kołacze jeszcze naście lat temu jak chodziło się na S od obecnie asfaltowej drogi Mirów-Bobolice to w 2 lub 3 miejscach były ewidentnie widoczne relikty pojedynczych zabudowań i zdziczałe drzewa owocowe. Tak mniej więcej w linii drogi biegnącej od skraju płotu stadniny w kierunku Bobolic (poniżej Koloni Bobolice).

Odnośnie studni - mogą być na naszej części Jury studnie płytkie (znaczy kilka metrów poniżej poziomu terenu) bazujące na czwartorzędowych wodach podskórnych lub zawieszonych na soczewkach osadów nieprzepuszczalnych. Te studnie często i gęsto narażone są na spore zanieczyszczenia. Natomiast głębsze bazujące na wodach jurajskiego poziomu wodonośnego mogą mieć dziesiątki metrów głębokości (dla Niegowej to rzędna 80-90 m p.p.t.).

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 10 sie 2015, 21:20 

Dołączył(a): 02 sty 2008, 20:49
Posty: 508
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Cytuj:
Te studnie często i gęsto narażone są na spore zanieczyszczenia.
Tak, ale kiedyś w ogóle się tym nie przejmowano. Sto lat temu nie było chemii i oprysków, gnojówka z obory była wyrzucana na pole z dala od studni i nie szkodziła tak bardzo albo wcale. Dzisiaj taka studnia to jest tylko do podlewania kwiatów niestety. :(


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 14 lis 2015, 16:36 

Dołączył(a): 13 lis 2015, 09:27
Posty: 177
Lokalizacja: Mirów/Kraków
"Wszyscy członkowie ekspedycji za swojego życia naocznie widzieli studnię w formie dziury w ziemi, po lewej stronie drogi między zabudowaniami Flaka a Lenartowicza, bliżej Flaka niż Lenartowicza. Była prawie widoczna z drogi - 12-15-18 metrów od drogi. Później zastawiona została betonowymi płytami jakimiś.
Poszukiwaliśmy tej studni i nie znaleźliśmy.
W pamięci zostało przechowane :) , że była to studnia "płytka" - nie wiadomo jak płytka, wyłożona kamieniami, z "brudną wodą", stąd też wspomniana wyżej "Chachałuska" chodziła po czysta wodę do studni do Mirowa. Nie przetrwało do naszych czasów, by ta studnia miała 30 metrów - 30 metrów uznajemy już na "bardzo głęboko" w naszym pojęciu. Np. studnia w Kotowicach miała 70 metrów(?), takie opowieści krążą i to już kosmiczna głębokość.
Czy była tam inna studnia nie wiemy. Studni nie odnaleźliśmy, choć z pamięci wydawało się, że będzie to łatwe.
W miejscu lokalizowanym jako "prawie to" mamy za to głęboki na dwa metry i szeroki dół, zarośnięty trawą i leszczynami. Żadnego śladu po płycie betonowej."

Studnia była na pewno, przykryta płyta betonową równiez zostala na pewno, Urząd Gminy Niegowa zamówil taką płyte u mnie gdzies w połowie lat dziewięcdziesiatych i sam osobiście ją wykonałem i została przewieziona własnie tam, jeszcze kilka(nascie) lat temu byłem ogładac czy lezy i była. Miała wypuszczone z betonu metalowe uchwyty z drutu zbrojeniowego by łatwiej było ją zamontowac. Tylko kwestii technicznych :)


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 24 kwi 2016, 12:03 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
No to musimy chyba jednak przyjąć, że płyty zostały zdemontowane, a sam otwór studni rozkopany lub zasypany. Zimą 15/16 nie znalazłem śladu betonu tam już.


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 15 wrz 2016, 14:42 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
A studnia jednak jest! Albo miejsce bardzo do niej podobne! Odkryte z roślin zwanych lokalnie ostrężynami. Znajduje się po północnej stronie drogi, około 85 m od stałego punktu odniesienia opisanego tu kiedyś, w kierunku Bobolic i 9 m od krawędzi asfaltowej jezdni na północ. Zaledwie 5-6 metrów w kierunku Bobolic od opisanego tu kiedyś dołu z trawą. Widać jedną starą, z mchem betonową płytę o wymiarach 150x70x8 cm, bez uchwytów. Drugiej takiej płyty nie ma. Zamiast niej są dwie inne, typu nagrobkowego powiedzmy, o wymiarach 100x65x15 cm. Wnętrze tuż pod płytami ma wybudowaną ściankę na co najmniej dwa jakieś jasne bloczki, czy więcej nie wiem, bo wgłąb nie widać. Całość dobrze widoczna z asfaltowej drogi Mirów - Bobolice dzięki drewnianemu palikowi wstawionemu w zarośla przy płytach.
Tzn. myślę, że to studnia, bo co by to mogło być innego. Standardowy aparat nie mieści się przez szczeliny, by sfot. wnętrze, ale małe kieszonkowe aparaty dadzą z tym radę.
Czyli ktoś na nowo dokonał jej odsłonięcia z jakichś powodów :)


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 13 paź 2016, 10:25 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
Z tematyki znanej lokalnie pod tytułem "Studnia przy kasztanach koło Flaka", czyli przy drodze asfaltowej między Mirowem a Bobolicami :)


Załączniki:
001.jpg
001.jpg [ 120.54 KiB | Przeglądane 5486 razy ]
003.jpg
003.jpg [ 110.87 KiB | Przeglądane 5486 razy ]
004.jpg
004.jpg [ 105.92 KiB | Przeglądane 5486 razy ]
Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 15 paź 2016, 18:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2008, 16:03
Posty: 654
Lokalizacja: Zawiercie
Mam podobną, zawsze się zastanawiałem jaką techniką je wykonywano, czy wykopywano szeroki dół(moja ma tylko 4m), czy podkopywano od dołu jak te z kręgów. Ostatnio odmulałem studnię, dokopałem się do dna i okazało się, że na samym dole jest 7 wapiennych bloków wysokich na ok 70cm, ściśle spasowanych ze sobą, co sugerowałoby to drugie rozwiązanie. Wszystkie kamienie luźno ułożone bez jakiejkolwiek zaprawy.

_________________
http://www.radoslawzeler.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 15 paź 2016, 22:37 

Dołączył(a): 28 cze 2015, 20:35
Posty: 102
Nie wiem czy to coś rozjaśni w sprawie techniki, ale relacja z kopania studni w Łutowcu jest taka:
„(…) Budowa studni trwała kilka lat, gdzieś do 1927 roku chyba. Była wykuwana kilofami. Ziemia była wsypywana do wiadra i na linie to było ciągnięte do góry. Praca była z kolejki. Studniarz nazywał się Skała i był z Gorzkowa. Potrzebował codziennie pięciu pomocników. Czworo do korby, a jeden nasłuchiwał, co mówi ten człowiek co jest na dole. Studnia jest głęboka na 65 metrów.
Najpierw po wykopaniu, po pół roku brakło wody. Pogłębiono o dwie dreny i znowu była woda nieprzebrana. Poza tymi dwoma drenami studnia jest murowana na tzw. tłoku. Na tłoku to znaczy na czerwonym piachu takim jak glina. Bo cementu nie było wtedy. Przy kopaniu studni nie trafiono na skały, tylko na ten tłok (…)”
Nie jest wyjaśnione w jaki sposób technicznie „pogłębiono o dwie dreny”, być może chodzi albo o takie bloki skalne, które dało się zmieścić do wnętrza studni, by je na dole zamontować jako ścianki, albo o głębokość „jak na dwie dreny” czyli około 1,5 metra na przykład, które są wykopane wprost w tym czerwonym piachu zwanym w Łutowcu tłokiem, bez żadnych ścianek.
I jeszcze o studni w Łutowcu:
„(…)W latach 50-tych studnia zaczęła się krzywić, puchnąć po środku. W latach 1951/52 z Tomiszowic przyszli dreniarze. Żeby powstrzymać krzywienie się, dali warstwę betonu wokół studni, od samego spodu. Beton od samego dołu jest wlany, do poziomu dna studni. Mieli zrobiony blaszany szalunek. Metrową rurę. Szli od dołu do góry. Co zaszalowali metr, to dźwigali do góry i znowu od nowa zalewali. Cement dawała na to gmina Niegowa(…)”
Oraz fragment o mirowskich studniach:
„(…) Po pożarze, czyli po 1958 roku, było studni więcej i kopał je Lech z Bobolic. Lech kopał studnie cieniutkim szpadelkiem, ręcznie, normalnie dziurę w ziemi kopał, bez żadnych dren zakładanych. Najpierw kopał dziurę, głęboką, a potem, jak już dokopał się do wody, to wpuszczano tam dreny na ścianki. To było bardzo ryzykowne, kosztowało wtedy 3 tys.zł (…)”


Gora
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Zapomniane wsie
PostNapisane: 16 paź 2016, 10:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2008, 16:03
Posty: 654
Lokalizacja: Zawiercie
Ciekawe, o ile w przypadku płytkich studni łatwiej jest wyobrazić sobie murowanie od dołu to w przypadku 65 metrów było to pewnie wielce karkołomne zadanie. Szacunek dla budowniczych, z pewnością niejeden tam został na zawsze.

_________________
http://www.radoslawzeler.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Teraz jest 14 gru 2019, 03:21


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:
cron

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL