Teraz jest 24 kwi 2019, 11:12




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 329 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 18 mar 2006, 13:05 
chyba zaszla pomylka - opinia riemmanna jest taka ze zamek nie powinien byc odbudowany bo jest to rownoznaczne ze zniszczeniem zabytku. Generalnie chodzilo mi o to aby ruine trwale zakonserwowac i udostepnic do zwiedzania. Przedstawilem tylko w ogromnym skrocie zagrozenia jakie moga wystepowac przy obecnym stanie tej ruiny /zreszta nie tylko tej.../ Zgodnie ze sztuka budowlana nalezaloby sie zastanowic - jakiej dokonac konserwacji i w jaki sposob - tak - aby nie dochodzilo do penetracji wody w glab murow - bo wiaze sie to z takimi mechanizmami jak to napisalem powyzej. Nie wyobrazam sobie zreszta jak mozna na obecnych murach wznosic jakas nowa budowle czy nadbudowke bez dokonania ich znacznej rozbiorki /tak sie to zapewne skonczy gdy zacznie sie budowa/.


Gora
  
 
PostNapisane: 18 mar 2006, 21:06 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8282
Lokalizacja: Włodowice
zamki.res.pl napisał(a):

Skąd masz takie informacje???? To całkowita nieprawda. Zacytuję specjalistę (Uther):

"W momencie budowy dajmy na to zamku w Bobolicach, czy Ogrodzieńcu (XIV w.) materiał z którego go budowano – wapień jurajski – miał już ok. 180 – 135 milionów lat (dla porównania pierwsze istoty człekokształtne pojawiły się na Ziemi ok. 500 tys lat temu, a pierwsze cywilizacje – np. Sumerów – powstały ok. 5 tys lat temu). Te 700 lat jakie upłynęły od momentu budowy zamku do dnia dzisiejszego, to jest dla surowca z którego zbudowany został zamek jak 7 sekund w życiu człowieka. Jeżeli by pan dzisiaj z wapienia jurajskiego postawił dom, to ów budulec ma takie same właściwości strukturalne jak 700 lat temu, kiedy stawiano z niego ten czy inny zamek. Nie wiem zatem dlaczego co niektórzy na forum uważają, że akurat rozpad atomowy wapienia jurajskiego nastąpi w XXI w. a nie za jakieś kolejne 135 mln lat ? Przepowiednia jakaś, czy co?"


Przepraszam, ale kogo cytujesz?
Wywód jak dla mnie bez sensu, wiek budulca (w sensie geologicznym) nie ma najmniejszego znaczenia, ważne jest jak długo pozostaje on poza górotworem i poddawany jest intensywnym procesom wietrzenia chemicznego i fizycznego. Tak się składa że na Jurze wapieni mamy kilka rodzajów znacznie różniących się między sobą odpornością na czynniki atmosferyczne, a nie umiejętne dobranie materiału i zaprawy może skończyć się tym że konstrukcja będzie niszczała znacznie szybciej niż by się mogło wydawać. Ale oczywiści o tym osoby zabierające się za prace rekonstrukcyjne doskonale wiedzą, no chyba że nie... Jeszcze jedno - polecam dokładnie pooglądać z czego zbudowany jest zamek.

Tak jak wcześniej napisał Reimmann najważniejsze jest odpowiednie zabezpieczenie przed wilgocią, która będzie głównym "generatorem" wietrzenia chemicznego i fizycznego (głównie mrozowego, insolacja w przypadku wapieni w naszym klimacie ma mniejsze znaczenie). Dla przykładu, typowy dom wybudowany z łamanego kamienia opuszczony kilka (poniżej 10) lat temu. Uszkodzony brzeg połaci dachowej powodował zaciekanie wody na narożnik budynku w efekcie czego rozsypało się pół ściany. Co ważne nie było to tylko rozmycie spoiwa, ale w równym stopniu zniszczony został budulec - wietrzenie mrozowe > rozpad blokowy + eksfoliacja (była to zachodnia ściana)

A wracając do meritum, ja również wolałbym aby Orle Gniazda pozostały trwałymi ruinami, oczywiście przy dzisiejszej intensyfikacji ruchu turyst. potrzebne są pewne prace adaptacyjne (barierki, schodki, ale wtopione w ‘tło’)


p.s.
Cytuj:
Na Jurze dochodzilo juz do osuniec "sporych" - jak na lokalne warunki - odlamow skalnych, czego przykladem moze byc …

Jeżeli dochodzi do oddzielenia na skutek wietrzenia chemicznego/fizycznego fragmentu skały litej mówimy o obrywach, osuwiskiem była by sytuacje kiedy np. na skutek uwodnienia gruntu przemieszcza się luźno leżący blok wapienia.

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Ostatnio edytowano 06 lis 2006, 20:43 przez Michał, łącznie edytowano 1 raz

Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 20 mar 2006, 08:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2005, 14:04
Posty: 1180
Lokalizacja: Olsztyn
zamki.res.pl napisał(a):
Skąd masz takie informacje???? To całkowita nieprawda. Zacytuję specjalistę (Uther):


Szanowny kolego (jeżeli mogę się tak zwracać).
Jak już wcześniej pisałem jestem budowlańcem a bliżej- inżynierem budowlanym , specjlność: konstrukcje budowlane. Pracuje jako osoba nadzorująca zabytkowy obiekt pod względem technicznym. Proszę mi tu nie cytować jakiegoś specjalistę (raczej od historii i geologii) oraz, co na temat tego powiedzą konserwatorzy zabytków. Znam ich sposób rozumowania (głównie jako historyków architektury) i raczej nie chcę się do niego ustosunkowywać.
Piszesz w swoim poście na temat skały wapiennej a nie skały wapiennej jako budulca. Idąc takim tokiem myśłenia to: Wodór jest gazem palnym, tlen potrzymuje palenie... to dlaczego woda się nie palii ?...
Jak odparuje wodę z "wody słonej" to zostanie sól to jak odparuje wodę z "wody słodkiej" to zostanie cukier ?

zamki.res.pl napisał(a):
Popatrz np. na takie Koleseum - jakoś dało się zabezpieczyć tak potęzną bryłę. Na jakiej podstawie uważasz że w Polsce nie da się zabezpieczyć tak niewelkich ruinek jak Bobolice?

Koloseum jest wybudowane w innych warunkach klimatycznych. U nas banany i pomarańcze też nie rosną więc nie próbuj ich na siłę sadzić

zamki.res.pl napisał(a):
Obrażasz tylko konserwatorów....
...którzy głównie są historykami a nie budowlańcami.

_________________
Pozdrawiam
egzor :: naszlaku.eu


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 23 mar 2006, 11:51 
następna porcja rewelacji http://www.pressmedia.com.pl/zamki/d-re ... eplyto=629


Gora
  
 
PostNapisane: 23 mar 2006, 15:44 
Nie no , do jasnej cholery . Co jest grane ? Kolejka ? Golf ?
Kto głosował na tego kolesia ? :evil:


Gora
  
 
PostNapisane: 23 mar 2006, 16:56 
W każdych warunkach klimatycznych występują inne problemy, we Włoszech mają nawet gorzej niż u nas, bo mury u nich może rozsadzac sół.

Ja nie jestem ekspertem, ale przytaczam opinie człowieka który zajmuje sie konserwacją zabytków na codzień. Powtarzam jeśli ktoś uważa że takiego zabytku jak zamek Bobolice nie da się zabezpieczyć to się całkowicie myli albo z jakichś powodów ma uprzedzenia do konserwatorów. Można to zrobić w 100% zabezpieczając mury przed wilgosią mrozem etc.
Dowodem sa liczne doskonale zabepezpieczone ruiny, które wcale się nie sypią. Co do kruchości materiału na Jurze to ciekawe jak wytłumaczysz że ryciny z poł. XIX wieku pokazują iż zamek wygladał tak samo jak dziś, choć WCALE nie był zabezpieczony?
Jedyne co sie zmieniło od tamtego czasu to część wysadzona przez poszukwiaczy skarbów i nawet roślinność która bujnie porastała dookoła ruiny jeszcze 5 lata temu, nie zdołała wyrządzić żadnych szkód....


Gora
  
 
PostNapisane: 24 mar 2006, 19:52 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8282
Lokalizacja: Włodowice
NaszeMiasto.pl > Myszków > Lokalne > W prywatne ręce

Wspólnota gruntowa wsi Mirów jest podzielona. Część chce sprzedać zamek i pozbyć się kłopotu, druga część chce go zatrzymać. Tych drugich jest o wiele mniej, ale jak mówią pierwsi - upierają się przy swoim - bo mają w tym interes.

Kupców na średniowieczny zamek w Mirowie było już wielu. Jednak jak twierdzą członkowie wspólnoty - albo chcieli kupować za symboliczną złotówkę, albo tylko jego część. Dopiero oferta Dariusza Laseckiego, który jest już współwłaścicielem, z bratem senatorem Jarosławem Laseckim zamku w pobliskich Bobolicach przekonała mieszkańców. Do tego doszedł konflikt wewnątrz wspólnoty, który wydzielił dwie grupy udziałowców tych, którzy z członkostwa we wspólnocie zyski czerpią i tych, którzy nie mają z tego nic.

Wspólnota liczy 38 członków. Wszystkie decyzje w sprawie nieruchomości należącej do spółki podejmowane są większością głosów. Nadzór nad działalnością spółki sprawuje wójt. Zbycie, zamiana oraz przeznaczenie na cele publiczne lub społeczne ziemi może nastąpić tylko za zgodą wójta. Gminie należy się prawo pierwokupu nieruchomości zbywanej przez wspólnotę. W tym przypadku jednak gmina nie jest zainteresowana zamkiem. Wójt Eugeniusz Madej, cieszy się, że znalazł się ktoś, kto posiada kapitał, który pozwoli ożywić gminę i przyciągnąć turystów.

- To jest ostatni moment kiedy można sprzedać ten zamek - mówi Eugeniusz Madej. - Rozpadające się mury są zagrożeniem dla ludzi - dodaje wójt.

Podobnego zdania jest większość mieszkańców wsi.

- Nie widzimy innej szansy dla tego obiektu, który z roku na rok popada w coraz to większą ruinę - mówi Stanisław Baryła, członek wspólnoty.

- Chcemy by przyciągnięto do nas turystę, wtedy mamy szansę rozwoju - mówi Krzysztof Gradzik, również należący do wspólnoty.

Dariusz Lasecki 16 marca wykupił udział od jednego z członka wspólnoty. Wszystko wskazuje na to, że 2 kwietnia zamek stanie się jego własnością. Większość wspólnoty stoi na stanowisku, by ruiny sprzedać.

- Atmosfera jaka panuje we wspólnocie, ciągłe kłótnie, oskarżenia oraz brak jakichkolwiek perspektyw na odbudowę zamku skłania nas do sprzedania tego obiektu - mówi Stefan Skowronek, były prezes wspólnoty.

Pomysł sprzedaży zamku ma jednak przeciwników. Twierdzą, że nowy właściciel zamek ogrodzi i nikt nie będzie miał tu wstępu. Prace remontowe potrwają przez wiele lat i straci na tym lokalny biznes.

Wizja Laseckiego jest obiecująca.

Lasecki oprócz odbudowania zamku, zakłada o również budowę hotelu w jego okolicach oraz organizację imprez podobnych do Zjazdu Rycerskiego w Bobolicach.

Wspólnota gruntowa podzieliła się na dwa wrogie obozy w ubiegłym roku. Oba uważają, że to po ich stronie jest racja i zwróciły się w tej sprawie do prawników. Część jej członków twierdzi, że dotychczasowy przewodniczący Stefan Skowronek został razem z całym zarządem odwołany z funkcji. Zwolennicy Skowronka natomiast są przekonani, że odwołanie zarządu odbyło się niezgodnie z prawem.

- Od pewnego czasu źle się działo we wspólnocie - twierdzi przeciwniczka prezesa. Pan Skowronek stracił zaufanie części ludzi. Uznaliśmy, że źle prowadzi nasze sprawy, nie działa dla dobra wspólnoty i dlatego go odwołano. Niestety on nie chce przyjąć tego do wiadomości.

Stefan Skowronek nie zamierzał rezygnować z prowadzenia spraw wspólnoty gruntowej. Uważa, że nadal jest jej przewodniczącym, gdyż zebranie, na którym został odwołane odbyło się z łamaniem prawa.

Jeszcze w ub. r. Skowronek nie był skory do sprzedaży zamku. Mówił nawet, że decyzje dotyczące wspólnoty podejmowały osoby, które do niej nie należą, a więc nie mają prawa głosu. Jeden z członków odsprzedał osobie trzeciej część gruntów. Oświadczył także, że zrzeka się na rzec kupca części swoim udziałów we wspólnocie. A to niezgodne ze statutem wspólnoty, twierdził Skowronek.

Według Skowronka, takie przeniesienie własności może nastąpić jedynie w przypadku, gdy członek wspólnoty przepisze swoje udziały na kogoś w rodzinie. Nie można, jak przekonuje, wejść do wspólnoty tylko z tego powodu, że kupiło się we wsi kawałek ziemi.

W konflikt wspólnoty nie chce się mieszać wójt Madej chociaż powinien, bo nadzoruje jej działalność.


Szybciej od króla

Trwała ruina ma to do siebie, że jest nietrwała. Kiedy w 1999r. bracia Jarosław W. Lasecki i Dariusz Lasecki kupili resztki średniowiecznej warowni od bobolickiego chłopa miała właśnie taki status: trwałej ruiny. Mury dosłownie rozsypywały się. Tablice ostrzegawcze przestrzegały przed wchodzeniem na mury bo to groziło śmiercią lub kalectwem. Turyści, którzy lekceważyli przestrogi spadali z wałów.

Laseccy postanowili ratować zabytek. Senator Jarosław W. Lasecki zapewnia, że nie dopuści, aby zamek został zniszczony. Dlatego chce, z bratem odbudować go według dokładnych wskazań historyków, archeologów. Tam, gdzie nie sposób odtworzyć detali, bo nie ma na ten temat materiału źródłowego będzie trwała ruina. Ale solidnie zabezpieczona.

Po przezwyciężeniu biurokratycznych perturbacji właściciele zamku odbudowują warownię. Jest już gotowa wieża bramna, kordegarda.

Wszystko jest zgodne z epoką: grubość drzwi i rodzaj drewna, z którego je wykonano, okucia i zamki w drzwiach, kamień na mury.

Bobolice są pod opieką krakowskich uczonych - Waldemara Niewaldy, Aleksandra Boema, Sławomira Dryji.

Zamek będzie dostępny dla turystów. Właściciele urządzą muzeum, w którym będą eksponaty odkryte podczas prac archeologicznych. A są to m.in. piękne kafle piecowe, takie jak na Wawelu, groty strzał, części zbroi rycerskiej itp. Teraz są w Krakowie, w konserwacji. Zanim zamek będzie gotowy trafią do Muzeum Częstochowskiego.

Teraz, w sezonie zamek też można zwiedzać, za darmo w soboty i niedziele. W tygodniu prowadzone są roboty budowlane. Ale czasem, gdy są gospodarze można wejść na zamek także poza weekendem. (js)

Magdalena Kisiel, Janusz Strzelczyk - Dziennik Zachodni

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 25 mar 2006, 09:19 
Czyżby koniec pewnej ery na Jurze ? Smutne.
Teraz w okolicach Bobolic i Mirowa zapanują klimaty..... :evil:


Gora
  
 
PostNapisane: 25 mar 2006, 10:45 

Dołączył(a): 22 sie 2005, 13:44
Posty: 256
Lokalizacja: Okolice Łodzi
Cytuj:
Teraz, w sezonie zamek też można zwiedzać, za darmo w soboty i niedziele.


Dziwne, dwa razy, w dwa różne weekendy tam byłam i za każdym razem było zamknięte...


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 mar 2006, 17:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 mar 2006, 19:56
Posty: 430
Lokalizacja: Zawiercie
Historii ciąg dalszy... Okazuje się, że odbija się szerokim echem - co nie wróży zbyt dobrze...

Za gazeta.pl:
Cytuj:
Laseccy kupią zamek Mirów?

Tadeusz Piersiak 24-03-2006, ostatnia aktualizacja 26-03-2006 17:37

Rodzina Laseckich, która odbudowuje średniowieczny zamek w Bobolicach, teraz chce kupić drugą słynną jurajską warownię - w Mirowie. Mieszkańcy wsi plotkują o wielkiej inwestycji z hotelem, polem golfowym i kolejką linową, łączącą twierdze. Ile w tym prawdy?

Pogłoski o tym, że senator Jarosław Lasecki i jego brat Dariusz zabiegają o kupno terenu od wspólnoty gruntowej w Mirowie, krążyły już od dawna. Teraz stały się bardziej konkretne. 2 kwietnia ma odbyć się spotkanie wspólnoty, a jednym z punktów obrad będzie decyzja o sprzedaży 40 hektarów z zamkowym wzgórzem. Potencjalni nabywcy za grunt, który faktycznie jest nieużytkiem, oferują 700 tys. zł. Ale zdania członków wspólnoty są podzielone.

- Może udałoby mi się pogodzić moje interesy z planami pana Laseckiego - mówi Aleksandra Stercz-Motyl, prowadząca w okolicy Mirowa stadninę. - Ale nie podoba mi się, że dobra narodowej kultury trafiają w prywatne ręce. W Bobolicach Lasecki ogrodził ruinę murem i turyści nie mają do niej dostępu.

Dodaje, że jeszcze pół roku temu większość członków wspólnoty twierdziła, że gruntów nie sprzeda. Ale - jak mówi Stercz-Motyl - "ludzie Laseckich" zaczęli chodzić po domach i namawiać ich. Czy przekonali?

- Znam Laseckiego od dziecka. Pracowałam u jego ojca i wiem, że chce dla nas dobrze - uważa Anna Myga, żona sołtysa. - Dał na ocieplenie kaplicy, remont remizy strażackiej. A jak ruszą inwestycje, będą miejsca pracy. Teraz zamek nic nam nie przynosił poza kłopotami. Daliśmy 10 tys. zł na zabezpieczenie ruin, a już wszystko rozkradli.

- Ja będę przeciwna sprzedaży - przyznaje Katarzyna Głąb, skarbniczka zarządu wspólnoty. - Nie wiem, ile jest prawdy w tym, co obiecuje Lasecki. Kupił Bobolice i zrobił jakieś inwestycje? Wierzę, że ludzie nie będą chcieli oddać mu ziemi.

Jak twierdzi, bracia Laseccy wysłali listy zachęcające do transakcji wszystkim członkom wspólnoty gruntowej. Również 15 nieżyjącym. - Ja wam nic nie powiem - bronił się przed rozmową przewodniczący wspólnoty Zbigniew Męcik. - Niech się wypowiedzą ludzie w głosowaniu. Chcę spać spokojnie, nie żeby mi ktoś zarzuty robił, że się opowiadałem po tej czy po innej stronie.

Im więcej mówi się w Mirowie o ofercie Laseckich, tym bardziej baśniowe plany im się przypisuje. Od mieszkańców usłyszeć można nie tylko, że senator chce odbudować zamek, ale też, że połączy go kolejką linową z Bobolicami, pomiędzy warowniami założy pole golfowe i postawi hotel na 2000 miejsc dla zagranicznych gości.

Aleksandra Perczak, szefowa częstochowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, jest zaskoczona. - Jeśli wspólnota sprzeda grunt, nie znaczy to, że pan Lasecki ma wobec zamku w Mirowie zamiary takie jak wobec Bobolic. Jeśli jednak będzie chciał przystąpić do jakiejś przebudowy, to sprawa powinna być rozpatrzona poza naszym województwem przez Główną Komisję Konserwatorską - mówi. - W Bobolicach mieliśmy początkowo mnóstwo kłopotów z inwestycją i musieliśmy dwukrotnie wstrzymywać prace przy ruinach. Ale dzisiaj wszystko wygląda pozytywnie: zabezpieczył ruiny murem i wzniósł bramę poza ich obszarem. Przygotował projekt nadbudowy zachowanej części zamku, a my wymogliśmy, że w kierownictwie budowy będzie konsultant ds. konserwatorskich. Na razie ruiny nie są udostępniane, ale istnieje zapis, że po zakończeniu inwestycji służyć będą celom turystycznym.

Michała Górę, zastępcę dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego, najbardziej niepokoją pogłoski o polu golfowym. - Teren wspólnoty gruntowej leży w obrębie parku krajobrazowego - mówi. - Generalnie nie mamy nic przeciwko temu, żeby po uzgodnieniach robić na takim obszarze pole golfowe. Ale nie między Bobolicami i Mirowem, porośniętej endemicznymi odmianami traw. Utworzenie pola wymaga wymiany murawy.

Najbardziej zaskoczony pogłoskami okazuje się jednak... sam Dariusz Lasecki. - Ludzie wymyślają legendy - skomentował. Jak zapewnia, słyszał, że ktoś w okolicach Mirowa rozważał projekt budowy pola golfowego, ale nie on i na pewno nie na terenie między Mirowem i Bobolicami. Przyznał, że chce kupić grunty z zamkiem. - Prawdą jest, że jeśli kupię ziemię wspólnoty gruntowej, to mam zamiar odrestaurować zamek, a w przyszłości wybudować u jego stóp hotel. Ale będzie miał 100 miejsc, jak w Złotym Potoku. A prace przy zamku zajmą sporo czasu, bo rekonstrukcja zabytkowej budowli wymaga wyjątkowych starań.


Pełny tekst tutaj.

Parku! Rezerwatu! Cokolwiek!

Inna sprawa, że ciekawi mnie jak to jest... Przecież budowa hotelu teoretycznie zachamuje rozwój małych przedsiębiorstw agroturystycznych...

Generalnie przykro się człowiekowi robi... Coś mi się widzi, że to lato dla wielu z nas upłynie pod znakiem włóczenia się po Naszej Jurze i zapamiętywania Jej taką, jaka *jeszcze* jest...

_________________
v3rt.pl


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 26 mar 2006, 18:40 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8282
Lokalizacja: Włodowice
W cytowanym tekście Gazety wygląda to już dużo realniej.
Nie żeby mi odpowiadały plany potencjalnych nabywców (bo duży hotel w Mirowie zniszczy krajobraz), ale wypowiedzi na forum zamki.res.pl o obiekcie na kilka tyś miejsc był, na szczęście, czyimś chorym wymysłem.
Bardziej martwi mnie pomysł z polem golfowym - potencjalną lokalizacją są pola/nieużytki na południe od Grzędy Mirowskiej :evil:

A na pocieszenie, że nie tylko u nas zdarz się myślący inaczej poniższa fotka
Banff Spring Hotel - Banff National Park, Alberta, Kanada


Załączniki:
obiekt na ponad tysi±c miejsc
Banff_Spring_Hotel.jpg
Banff_Spring_Hotel.jpg [ 100.24 KiB | Przeglądane 7729 razy ]

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 26 mar 2006, 18:53 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8282
Lokalizacja: Włodowice
v3rt napisał(a):
Generalnie przykro się człowiekowi robi... Coś mi się widzi, że to lato dla wielu z nas upłynie pod znakiem włóczenia się po Naszej Jurze i zapamiętywania Jej taką, jaka *jeszcze* jest...


Ano niestety taka rzeczywistość, dla mnie początkiem tego etapu było zamknięcie Bobolic i przekształcenie PRL-owskiego Ostańca w obiekt o dzisiejszym kształcie.
Najgorsze jest to że proces postępuje prawie że geometrycznie, a nikt nie myśli poważnie (może raczej nie działa bo myśli wielu) o zintegrowanym rozwoju przy jak największej ochronie krajobrazu i środ. naturalnego.

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 31 mar 2006, 20:05 
Następna porcja opini o sprzedaży Mirowa, szkoda tylko że 'Gniew' się nie przedstawi...

http://www.zamki.res.pl/w/4221a.htm
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... 11&v=2&s=0


Gora
  
 
PostNapisane: 01 kwi 2006, 10:27 
Lasecki i firma Teng ? Hmmm...... Niemieckie dyskonty spożywcze........Hmmm.....


Gora
  
 
PostNapisane: 02 lis 2007, 01:01 
Witam

Ciekawe spekulacje...

W sumie to zgadzam się z Wami, jeśli chodzi o niezaprzeczalną malowniczość i piękno naszych jurajskich ruin. Orle Gniazda są takim wspaniałym symbolem polskości i naszego krajobrazu, że aż żal w sercu pomyśleć, że mogłyby zniknąć...

...a tak zapewne stałoby się z zamkami w Bobolicach i Mirowie, gdyby nie znalazł się w końcu ktoś, kto postanowił zainwestować spore pieniądze w ich ratowanie. Osobiście uważam, że z dwojga złego lepiej, że jednak przetrwają w takiej czy innej formie, niż rozpadną się doszczętnie i obrócą w stertę kamieni. Co prawda ja także kocham te stare ruiny... i dlatego pragnę aby jednak ocalały. Być może lepiej by było gdyby te zabytki nie trafiły w prywatne ręce ale niestety państwo Polskie nie kwapiło się od wielu lat do opieki nad nimi!... Także, moim zdaniem dobrze się stało, że Panowie Laseccy postanowili zainwestować w te ruiny.
Niestety na polskich ziemiach jest wiele podupadających zabytków, mam tu na myśli nie tylko zamki czy pałace, ale także stare dwory, które niestety znikają w zastraszającym tempie z polskiego krajobrazu. Przy obecnych nakładach finansowych ze strony państwa tylko prywatne inwestycje są w stanie je uratować.

Dodatkową kwestią jest funkcjonowanie takiego zabytku już po jego odbudowie, renowacji. Sprawą absurdalną jest ciągłe pompowanie pieniędzy w zabytek który nie przynosi dochodu. Pielęgnacja takiego zabytku to przecież studnia bez dna. A jak już to sprawdził nasz "wspaniały" przeszły ustrój: państwo to najgorszy przedsiębiorca. Także być może szansą na przetrwanie zabytków w Polsce jest ich prywatyzacja. Zresztą dawny system, gdzie wszystkie zabytki odebrano ich prawowitym właścicielom i stały sie one pseudo własnością nas wszystkich nie wyszedł zabytkom zdecydowanie na zdrowie! Wystarczy spojrzeć na ich obecny stan. Jest on zatrważający! Tak to już jest, że państwowe w Polsce znaczy niczyje i bezpańskie a więc można to bezkarnie niszczyć i używać do woli. Wspólnota w Mirowie miała możliwości zadbanie o zabytek a jednak doprowadziła go do stanu w którym zaczął on zagrażać turystą i pewnie za kilka lat nie zostałyby z niego nawet ruiny. Sądzę, że w obecnych czasach istnieją możliwości pozyskania środków na ochronę zabytków, chociażby z Funduszy Uni Europejskiej, ale nie obrażając członków Wspólnoty z Mirowa, potrzeba tu nieco inicjatywy i zaangażowania, którego najwyraźniej zabrakło w tej gminie. Ja co prawda wypowiadam się jako osoba z zewnątrz ale jednak jako Polka sprawa Orlich Gniazd mnie dotyka...

Piszecie, że krajobraz Jury się zmieni. Ja mam nadzieje, że jedno się nie zmieni, zamki nie znikną z jej powierzchni. I że znajdą się osoby z ciekawymi pomysłami, które pozwolą przetrwać także pozostałym zamkom. Jura, tak jak cała Polska się zmienia. Ale to przecież dobrze. Przecież już dosyć tych lat kiedy byliśmy zamknięci jak w puszce. Jest tylu ludzi w Polsce i w Europie, którzy nie znają pięknego krajobrazu i uroku Jury i Orlich Gniazd. Uważam, że działania na rzecz poprawy jakości usług turystycznych przyniosą korzyść zarówno społeczności lokalnej, która ma przecież tak wiele do zaoferowania, jak również ogółowi Polaków i Europejczyków.

Oczywiście moje spekulacje są dość optymistyczne... Bo równie dobrze panowie Laseccy mogą zburzyć ruiny i wybudować na ich miejscu hotel, czy też zrównać z ziemią Skałki Mirowskie i wybudować na ich miejscu pole golfowe.
Było by to jednak dość nierozsądne chociażby z finansowego punktu widzenia...
Także chyba nie ma co biadolić nad zamachem na zamki czy okoliczny krajobraz...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników polskich zabytków. :)


Gora
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 329 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona

Teraz jest 24 kwi 2019, 11:12


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL