Jurajskie Forum Dyskusyjne
http://forumjurajskie.pl/

Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje
http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=45&t=6315
Strona 1 z 3

Autor:  jurasikprog [ 15 wrz 2014, 22:04 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Wycieczka po dolina Warty i Widawki 14.09.2014

Duże trasy mają już jeśli chodzi o mnie nie małą tradycję. Pierwszą barierą był dystans 100km później 200km, takie dystanse pokonałem już wiele. Kilka lat temu przejechałem 307km z Zawiercia do Warszawy i długo za takie masochistyczne trasy się nie brałem. Aż do wczoraj (14.09.2014) gdzie pokonałem dystans 332km w 18godz.
Przebieg trasy:
Zawiercie – Myszków – Poczesna – Blachownia – Kłobuck – Działoszyn – Wieluń – Widawa – Górki Grabieńskie – Szczerców – (KWB Bełchatów)-Kleszczów – Radomsko – Żytno – Przyrów – Janów- Niegowa – Mirów – Zawiercie
Czas: Start 4.30 meta 22.00 trzy pierwsze postoje kilkuminutowe co 50 km po 150 km postoje gdzie sklep itp.
Picie: ok. 6l (woda, płyny energetyczne, coca cola, tiger)
Jedzenie: 2 kanapki, 2 banany, 4 batony, 4 kopiko, 200gr soczewicy łuskanej (bardzo polecam) zero mięsa. A na śniadanie 5 jajek. Rano warzyłem 91km za 18 godzin tylko 89kg
Kryzys: od 180 do 250 km wywołany głównie bardzo silnym wiatrem wschodnim
Pogoda: Rano(4.30) bardzo ciepło 15 C, później stabilnie ciepło i słonecznie ok. 25 st.C, ale wieje wschodni jednostajny wiatr który bardzo mi utrudnia jazdę od Wielunia po Radomsko. Z prognoz nie wynikało że tak mocno będzie wiało, bo bym takiego kierunku nie wybrał.
Ekwipunek : bardzo minimalistyczny – telefon, picie i jedzenie
Sprzęt: zwykły góral na cienkich oponach bez spd
Średnia: Liczyłem na większą ok. 22km/h (bo taką miałem na ostatniej trasie do Warszawy) planowałem pierwsze 100 w 4 h drugie 100 w 5h i trzecie w 5h plus przerwy ok. 1-1,5h co dało by się wykręci w 16-17godz. Głównym winowajcom był irytujący wiatr i w większości nudna trasa.
Asfalt: przewaga dobrych nowych asfaltów, ale bez pobocza ze sporym ruchem. Przy kopalni (gmina Kleszczów) jadę ekstra ścieżką rowerową ok. 20km
Urazy: związane z częściami dotykającymi roweru, dłonie, d…, stopa reszta ogólnie zmasakrowana
Główny cel. Niestety z turystyką to nie miało wiele wspólnego, ale pewne miejsca chciałem zobaczy. Pierwszym był Wieluń który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, ale z Jurą nie ma nic wspólnego. Bardzo dużo na całej trasie elektrowni wiatrowych. Kolejnym miejscem do zobaczenia był PK.Międzyrzecza W… i same rzeki Warta, Widawka, Grabia. Troszkę się rozczarowałem bo miałem ochotę tam popływac. Zwykłe duże rzeki z nieciekawym brzegiem, lasami sosnowymi i wodą średnio czystą. Kolejny cel to kopalnia i elektrownia Bełchatów – nie zawiodłem się, jak dla mnie to najlepsze industrialne widoki w Polsce. Od Radomska wjeżdżam w tereny znane mi rowerowo i nie mogę się doczekav jurajskich górek. Od Przyrowa jadę już w ciemnościach. Jura jest piękna i ta nocna cisz.

Załączniki:
1.Ratusz w Wieluniu.jpg
1.Ratusz w Wieluniu.jpg [ 116.87 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
2.Mury miejskie w Wieluniu.jpg
2.Mury miejskie w Wieluniu.jpg [ 134.09 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
3,Rynek w Wieluniu.jpg
3,Rynek w Wieluniu.jpg [ 101.36 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
3. Nudny krajobraz okolic Wielunia.jpg
3. Nudny krajobraz okolic Wielunia.jpg [ 128.75 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
4.jpg
4.jpg [ 173.31 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
5. Mało ciekawa Warta.jpg
5. Mało ciekawa Warta.jpg [ 104.02 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
6.Równie mało zachęcajaca Widawka.jpg
6.Równie mało zachęcajaca Widawka.jpg [ 104.64 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
7.Największe rozczarowanie to Grabia.jpg
7.Największe rozczarowanie to Grabia.jpg [ 161.61 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
8. Piękna hałda Szczerców.jpg
8. Piękna hałda Szczerców.jpg [ 97.36 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
9. Gigantyczna kopalnia i elektrownia Bełchatów.jpg
9. Gigantyczna kopalnia i elektrownia Bełchatów.jpg [ 88.46 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
10. Imponująca infastruktura na S od kopalni.jpg
10. Imponująca infastruktura na S od kopalni.jpg [ 122.32 KiB | Przeglądane 9304 razy ]
11.jpg
11.jpg [ 88.05 KiB | Przeglądane 9304 razy ]

Autor:  Kill [ 15 wrz 2014, 22:26 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Respekt :wink:

Mogłeś dać znać może też bym spróbował najwyżej bym wracał pociągiem. Tego dnia też wałczyłem z wiatrem ale na mniejszym dystansie.

jurasikprog napisał(a):
Czas: Start 4.30 meta 22.00

coś tu nie gra ? 17,5h a przerwy ?

Ja przy 2 setkach tracę 2,5km aż się boje myśleć jak bym wyglądał po ponad 3...

Autor:  Michał [ 16 wrz 2014, 06:52 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

No Panie Adamie, na góralu to kawał trasy, tereny do jazdy fajne bo dużych/stromych wzniesień brak, ale też nie jest całkiem płasko. No oczywiście poza samą końcówką ;)

Autor:  Marianowski [ 16 wrz 2014, 08:23 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

:shock: Wielki szacun.Najwięcej jednego dnia rowerem zrobiłem 120-130km,ale w całkiem innym stylu,długie przerwy w jezdzie na dokładniejsze zwiedzanie itp. i zajęło mi to cały dzionek.
Niesamowity wyczyn :!: Podziwiam i zazdroszczę kondychy...

Autor:  jurasikprog [ 16 wrz 2014, 09:16 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Przerwy widać na wykresie endo (to te piki ostro w dół) a było ich tylko 4 po ok 5 min plus postoje na fotki Wielunia, rzek, kopalni.
Raczej to trzeba zrobić solo, za długa trasa, różna forma a przede wszystkim psychika. Tu nie mam mowy o leniuchowaniu, każdy postój wybija z rytmu, trasę trzeba przejechać jak najszybciej.
Ta trasa do lekkich nie należała, lekkie górki od Zawiercia aż po sam Wieluń, dalej pod wiatr i bardzo nudna trasa i na koniec jurajska nocna wspinaczka. Jednak zachęcam do długich tras tak na początek 200 km po łatwym ale ciekawym terenie - to naprawdę wciąga.
Mój kolega (amator taki jak Ja) przejechał na góralu 500 km w niecała dobę z Wręczycy Wlk. na Hel
- tak że da się. Dużą perspektywę długich tras daje rower poziomy lub kolarka, ale to już raczej w przyszłym roku.

Autor:  Kill [ 16 wrz 2014, 12:01 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

I tak mi coś dalej nie gra, to endo nie ma autopauzy ? Jaką średnią miałeś na liczniku ?

Ja tak sobie myślę że najpierw bym spróbował 250km...

Autor:  jurasikprog [ 16 wrz 2014, 12:18 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Nie pauzowałem endo, a licznika zapomniałem wyzerować w Zawierciu i tak już jechałem. Endo w telefonie uruchomiłem w Zawierciu i za 18 h wyłączyłem - jest to proste i nie naciągane jak wiele innych pomiarów na zwykłych licznikach rowerowych.
Gdy przygotowywałem trasę na google maps odległość i czas przejazdu wychodził podobnie.

Autor:  Kill [ 16 wrz 2014, 20:22 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

jurasikprog napisał(a):
na zwykłych licznikach rowerowych.

Zwykły licznik nie liczy ci czasu jak stoisz tak jak i Strava co innego gówniane endo widzę ma z tym problemy :evil:

Autor:  damiano [ 17 wrz 2014, 07:02 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Co ty masz za telefon że endo ci pracowało 18h i nie padła bateria ?? Możesz zdradzić ??
Z jedynych znanych mi urządzeń to tylko Garminy dają radę około 24h nonstop rejestrować ale dużego doświadczenia z tym nie mam.

Autor:  Przemmo [ 17 wrz 2014, 12:20 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

damiano napisał(a):
Co ty masz za telefon że endo ci pracowało 18h i nie padła bateria ?? Możesz zdradzić ??

Nokia e52 dawała radę.
Smartfony np Samsunga tyle nie uciągną, zostaje podłączenie pod power bank lub jak zrobił to znajomy - ładowanie z dynama (dynamo w piaście).

Autor:  markpm [ 17 wrz 2014, 14:30 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Ja mam tą czołówkę:
Obrazek
http://kolba.pl/latarka-diodowa-fenix-h ... 13194.html
z możliwością ładowania urządzeń przez USB - telefon może tak chodzić baaaaaaardzo długo :mrgreen:

Autor:  jurasikprog [ 17 wrz 2014, 19:09 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Jeszcze muza leciała przez 3 godz. i spadło na koniec do 30%. Telefon LG7 czy coś

Autor:  Kill [ 10 paź 2014, 20:45 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Mój rekord pobiłem dopiero w październiku tj 05.10.14. z 203km chciałem przejechać te 2,5 stówy ale po kolei.

Przebieg trasy: to kierunek w płaskie regiony czyli na północ od Myszkowa. Wybrałem Piotrków Tryb i powrót.
Czas: Start tuż przed wschodem ok 6:40 powrót za widoku(brak oświetlenia) ok 18:20, czas samej jazdy to niecałe 11h.
Picie: minimalistycznie 1l jakiś energetyków + w drodze powrotniej dokupiłem litrowego sprite.
Jedzenie: tu też sporo mniej niż jurasik. Zamiast soczewicy jadłem pieczonego fileta z kury :P
Kryzys: 160-190km
Pogoda: Przedziwna, rano +1,5C na wyżynie cieplej do 6st po czym od Janowa temp spada tak że przy gruncie był wtedy przymrozek! Wiatr nie przeszkadzał w południe było z +14.
Ekwipunek: Smartfon, powerback, dwoje różnych czapek i rękawiczek, oczywiście mapa i plecak.
Rower: Cross marki Kross :)
Średnia: nawet niezła 23km/h liczyłem że wyjdzie coś między 21-22km/h najgorsza była wbrew pozorom na początku ponieważ było za zimno na ostre tempo :(
Asfalt: i tylko asfalt. w dużej mierze boczne puste i dobrej nawierzchni
Urazy: brak poza przeziębieniem(katarem) który mam od środy ;/

Parę zdjęć
Obrazek
Poranna wyprawka

Obrazek
7:15 tuż po wschodzie słońca

Obrazek
Tory kielecki o poranku..

Obrazek
Przyrów. Zabytkowy barokowy kościół

Obrazek
Przy drodze Silnica-Wielgomłyny często można napotkać drewnianą zabudowę

Obrazek
Stare cegielnie między Wielgomłynami a Kruszyną

Obrazek
Sokola Góra i zaczynają się pofałdowania przedborskie

Obrazek
Gdzieś w okolicach Ręczna i dalej na północ drogą wojewódzką

Obrazek
Koło koło Piotrkowa Tryb.

Obrazek
O godz 12:30 po 127km zgodnie z planem jem 2 śniadanie :P

Obrazek
Rozprza centrum

Obrazek
Za Gorzkowicami w stronę Kodrąbu jadę lichymi asfaltami za to pustymi

Obrazek
Kodrąb. Wybudowany w 1517 r. kościół ufundowany przez rodzinę Kodrębskich

Obrazek
Kodrąb-Kobiele Wielkie czyli najszybsze i najrówniejsze asfalty gminne w woj. łódzkim.
Tak dobra nawierzchnia ciągnie się aż do Żytna :)

Obrazek
Dąbrowa Zielona - od tego momentu jadę tą samą drogą co w pierwszą stronę.

Obrazek
214km w Św Annie zaczynam ostro kalkulować jak przekroczyć magiczne 250km i zdążyć sprzed wieczorem a mamy już godzine 17

W Myszkowie już po zachodzie o szarówce "dorabiam" te parę km jadąc trochę na około.
I tak po niecałych 12 gody wracam do domu cały i szczęśliwy z przebiegiem 252km

Autor:  jurasikprog [ 11 paź 2014, 18:38 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

niezły dystansik, moje gratulacje

Autor:  Kill [ 11 paź 2014, 21:59 ]
Tytuł:  Trasy rowerowe giganty - nie tylko moje

Miałeś rację jurasik że dam radę :)

Ślad: http://app.endomondo.com/workouts/423179413/18473011
nagrywałem przez strave ale niedawno założyłem endo dla sprawdzenia synchronizacji tapirikiem. Jak widać działa.

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/