Teraz jest 06 gru 2022, 16:01




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostNapisane: 30 sie 2022, 11:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2006, 12:14
Posty: 6768
Lokalizacja: Śląsk
Fajne okolice, kościół jest chyba z miejscowego dolomitu zbudowany.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 sie 2022, 22:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 196
Lokalizacja: Sosnowiec
Tak, generalnie chcę swoje dziewczyny zabrać tam jeszcze, to na pewno podjedziemy i do tej dzielnicy, jak i pod kościół. Stąd nie wgłębiałem się i nic nie pisałem, ale coś tam już sobie poczytałem.
A samemu kiedyś może tam dłuższy spacer zrobię, bo...no ładnie tam jest! :)


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 28 wrz 2022, 20:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 196
Lokalizacja: Sosnowiec
W niedzielę odwiedziłem kolejne "pasmo" górskie na Jurze, czyli Sokole Góry.
Póki co tylko coś na zachętę wrzucę, bo mnie choroba dopadła i nie mogę wysiedzieć, tak mnie kości i mięśnie rwą, więc relację spiszę jak już będę się lepiej czuł.
Obrazek

Obrazek


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 29 wrz 2022, 22:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 196
Lokalizacja: Sosnowiec
Dostałem lek na zapalenie mięśni i odżyłem. Jeszcze tylko zmęczenie (ale to muszę zacząć normalnie jeść), lekkie zawroty znikną i oby już zdrowie dopisywało, jednak czułem się dość na tyle by dokończyć edycji zdjęć i spisać kilka słów...oto one:

Powitanie jesieni w Górach Sokolich.
Obrazek

Ale jeśli, myślisz, że to będzie relacja z Sudetów...to niestety...się rozczarujesz. Jestem dziś na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, całkiem blisko Częstochowy ;) , bo Sokole Góry to rezerwat przyrody, położony w północnej części wspomnianej wyżyny. Miejsce, na które wielokrotnie spoglądałem, jeżdżąc palcem po mapie Jury, a które niejako samo się nasuwało po majowym spacerze w Ruskich Górach . Też w nazwie "góry", również rezerwat, więc...jazda!
Ruszam z domu w ponury niedzielny poranek. Tak chwilę przed 11stą :D , bo jeszcze godzinę wcześniej lało...w Siewierzu znów pada, ale już przy Dziewkach, na niebie pokazuje się kawałek błękitu - tego się trzymam. Gdy dojeżdżam do celu, błękitu coraz mniej...
Obrazek
I taki trochę dziwny błękit...
Pierwsze wzniesienie za mną, teraz pierwszy widok na tytułowe "góry":
Obrazek

Na polach odpalam aplikację DR, jest zielone światło, więc zgłaszam lot i puszczam drona na rekonesans. Pierwsze zdjęcie w relacji, to widok na rezerwat z góry, tu widok, czemu odpuściłem góry:
Obrazek

Na południu szans na kawałek nieba bez chmur, chyba nie było...po kilkunastu minutach, zbieram się w drogę. Wkraczam w las i powoli spaceruje szlakiem. Powoli, bo się rozglądam wokół, podziwiam przyrodę. Mijają mnie spacerowicze, grzybiarze, rowerzyści, biegacze i psiaki. Mijam łany paproci, dywany miękkiego mchu, zmieniający się drzewostan leśny, oraz polany powstałe poprzez ścinkę drzew:
Obrazek

Obrazek

Obrazek
i tak dochodzę do kolejnej krawędzi lasu, gdzie nad wrzosami postanawiam obyć jeszcze jeden lot dronem (znów ta sama procedura) i w pełni legalnie kolejny raz puszczam w górę małego bzyka.
Fajnie ten las wygląda z góry:
Obrazek

Następnie, ruszam zobaczyć, czy znajdę największe; jak dla mnie, atrakcje rezerwatu.
Rezerwat Sokole Góry, jest drugim co do wielkości rezerwatem na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, a pod ochroną są tu buczyny sudeckie, storczykowe oraz las grądowe porastające wzgórza, oraz wystające skały wapienne z licznymi jaskiniami i schroniskami, tych jest tu ok 50ciu.
No to czas na poszukiwanie, bo to właśnie o nie mi chodzi.
Na szczęście jest tu ścieżka edukacyjna, prowadząca do części atrakcji. No to ruszamy na poszukiwania. Po chwili jest pierwsza atrakcja.
Całkiem spory kamy ;)
Obrazek
To Bonifacy.
Od tyłu wspinam się na niego i...zaskoczony jestem. Widokiem studni...
Obrazek
Studnia w Amfiteatrze.
Obrazek

...zaskoczony też jej wymiarami, oraz i foremnym kształtem. Wygląda jakby ludzką ręką została stworzona, a to dzieło natury! Przyznam się, że ostatnio coraz częściej, jadąc gdzieś, jadę na żywioł. To znaczy wcześniej często czytam o danym celu, tym razem, jeszcze rano jednak miałem nadzieję, że prognozy się nie sprawdzą (nie sprawdziły się. Jeszcze w piątek miało w górach być w niedzielę ciut słońca) i ja pojadę w góry. Więc podczas tego spaceru, kilka razy zostanę zaskoczony, bo pojechałem mając mniej, zdecydowanie mniej, zarys spaceru zaplanowany, licząc na żywioł. No to jest i pierwszy efekt :D
Studnia ma średnicę ok 3,5metra i głębokość ok 8m. Widok z dołu:
Obrazek

Nie mogę doszukać się wysokości ściany, która jest pode mną, zwaną Amfiteatrem, ale z 15metrów może mieć, więc nie ukrywam, że do skraju półki nie podchodzę. Nie chciałbym się poślizgnąć.
Obrazek

Obrazek
Ale zdjęcie sobie zrobiłem :D
choć jak widać, nie z samego skraja...
Oczywiście idę zobaczyć dalej, czy coś widać między drzewami. Póki co, widok średni:
Obrazek
Częstochowa. Średni, no bo kominy itd...cywilizacja.

Więc idę jeszcze dalej, widzę, ogrodzenie na skale, ale aby na tą skałę dotrzeć, muszę obejść urwisko między skałami. Wtedy z innej strony przychodzi turystka, która chwilę podziwia widoki. Nie przeszkadzam jej i gdy po chwili, ona odchodzi, mogę i ja mogę spokojnie samemu spojrzeć na panoramę:
Obrazek

A jest stąd co podziwiać! Choć głównie w jednym kierunku, ale to widok na Zamek w Olsztynie:
Obrazek

z trochę bliższa:
Obrazek

i jeszcze z bliższa:
Obrazek
Na ostatnim zdjęciu, widać, że to jednak nie tylko ruiny zamku, bo do niego "dokleiła" się też Góra Biakło, to na niej stoi widoczny krzyż, a za nią widać skały wzgórza Lipówki, choć skały na szczycie nie widać, skała Biakło ją zakryła, to owce się pasą na jej zboczu.
To sklejenie, to skrót perspektywy.
Z dołu słyszę głosy, więc i ja opuszczam punkt widokowy by schodząc mijać rodziny wdrapujące się do góry. Jest też kolejna atrakcja:
Obrazek

Jaskinia pod Sokolą Górą. Otwór wejściowy, rośliny rosnące wokół, tworzą taki klimat, że jestem zachwycony. Jakbym się znalazł w Parku Jurajskim :D
Obrazek

Wejście do jaskini znajduje się 11 metrów poniżej gruntu, przez co, jest to jedyna jaskinia (na Jurze), w której mikroklimat przypomina warunki arktyczne, gdy w innych pobliskich jaskiniach jest średnia temperatura +8 stopni, tu jest to +3 stopnie i przez te warunki zachowały się tu dwa gatunki reliktowych chrząszczy. Jaskinia również służy za miejsce hibernacji kolonii nietoperzy. Do jaskini jest zakaz wejścia. Głębokość 26m, długość 70m.
Nie tylko jaskinia przypomina mi wyglądem scenerię z filmu o wskrzeszonych gadach, również skały oraz las wokół!
Obrazek

Tak mi się spodobało, że zamiast podejść do najgłębszej jaskini jurajskiej, wróciłem się pod ściany Amfiteatru. Robią wrażenie!
Obrazek

Na powalonym drzewie, poniżej skały Pielgrzym zjadam wałówę, popijam herbatę i ruszam w poszukiwaniu kolejnych atrakcji.
Mijam jednak pień, na którym rośnie kolonia grzybów. Tracę kilka minut, robiąc kilka zdjęć:
Obrazek

Obrazek

Po krótkim spacerze docieram do kolejnej grupy skał, gdzie mają być cztery jaskinie. Oto pierwsza z nich, Jaskinia Koralowa:
Obrazek

Obrazek

Jaskinia o głębokości 35,5m i długości 375m, zakaz wejścia, choć ponoć często trenują w niej taternicy jaskiniowi, dziś również ktoś w niej jest. Oglądając zdjęcia w internecie (np tu ), chciałbym móc kiedyś ją zobaczyć na swoje oczy...
Mijam skalną bramę, by dojść do kolejnej jaskini:
Obrazek

Obrazek
Jaskinia Zygmunta
Powyżej, wspinając się po drewnianych stopniach, dochodzimy do wapiennych skał, w których znajdują się, trzy z wejść do Jaskini Olsztyńskiej. Tu największy otwór jaskini:
Obrazek

Trochę do niej zaglądam. Ale gdy widzę obcego na suficie, to szybko z niej się wycofuje :D
Obrazek

Jaskinia była ponoć jedną z piękniejszych polskich jaskiń, dzięki szacie naciekowej, jednak w wyniku intensywnego wydobywania szpatu, pod koniec XIXwieku, nie tylko poszerzono otwór wejściowy, ale i zniszczyło szatę naciekową...
Po przejściu na południową stronie skał, dochodzę do kolejnego wejścia, tym razem do Jaskini Wszystkich Świętych, która w czasie odkrywania, okazała się być połączoną z Jaskinią Olsztyńską. Otwór to 9metrowa studnia:
Obrazek

Jaskinia Olsztyńska ma głębokość 24m, a długość 240metrów.
Teraz miałem chwilę zastanowienia, czy wrócić do szlaku żółtego i pierwotnego pomysłu spaceru, czy też może podejść pod Pustelnicę, najwyższe wzniesienie, a że jaskiń naoglądałem się już sporo, więc Jaskinia Urwista już mnie nie pociągała. Wybrałem wzniesienie. Przeglądając mapę i nagle przypomniałem sobie o Jaskini Studnisko, najgłębszej jaskini na Jurze, którą od dawna chciałem zobaczyć; oczywiście sam otwór, bo by dostać się do niej, to trzeba się opuścić ok 30m, no ale stwierdzam, że i tak tu moje dziewczyny przywiozę, więc dziś wracać mi się nie chce. Ale choć zdjęcia obejrzę, myślę i szukając ich, wyskoczyła mi informacja, że spore wrażenie robi studnia wejściowa...Jaskini Urwistej, a to mnie bardzo zaintrygowało, więc zrobiłem odwrót i ruszyłem samemu się przekonać. Wkrótce, zobaczyłem charakterystyczny płot, więc wiedziałem, że jestem blisko:
Obrazek

Oto otwór jaskini:
Obrazek

Jaskinia Urwista ma głębokość 39m, długość 120m. Rzeczywiście spory dół, robi niezłe wrażenie! Popróbowałem do niej zajrzeć, oczywiście poprzez obiektyw, bo wejście to spora pochylnia, a następnie studnia. Szukając o niej wiadomości, znalazłem artykuł, o odnalezieniu ciała w niej, tak, że pomijając sam zakaz, nie warto bez liny do niej wchodzić...
Obrazek

Jeszcze zdjęcie ala Wiedźmin, tylko zamiast miecza - termos :lol
Obrazek

Wracam, pomiędzy wysokimi bukami widać w końcu słońce. Ten półgodzinny spacer w pięknie podświetlonym lesie to była cudowna chwila po tych ostatnich burych dniach...
Obrazek

Mijam wyręby i nawet one teraz w słońcu wyglądają ładniej, no ale z błękitnym niebem to nic dziwnego:
Obrazek

Na sam koniec, już poza rezerwatem wchodzę na chwilę w las. Pachnie grzybami, ale tu pozostały tylko niejadalne, temu aż blaszki wyszły na wierzch:
Obrazek

Inne się chowają:
Obrazek

ub maskują na różne sposoby:
Obrazek

Obrazek

Grzybów, które ja znam jako jadalnych nie ma, chyba, że stare. Więc powoli zmierzam do auta. Wychodzę z lasu jednak za wcześnie i zamiast iść drogą, stwierdzam, że wejdę jeszcze w młodniki, a potem przez zaorane pola skrócę sobie drogę. Jednak nagle, obok starych i zgniłych grzybów, gdzieniegdzie odnajduje pochowane w trawie młode maślaki zwyczajne, koźlarze, oraz kanie:
Obrazek

Obrazek

Kanie, całe stadko zostawiam; nie jadamy ich. Ale resztę zbieram, w domu z tego dwa małe słoiczki powstały :DD .
Na sam koniec wędrówki i ja wychodzę na słońce, a że słońce już też nisko, to od razu świat się stał kolorowy:
Obrazek

Teraz już tylko wrócić do auta i do domu.
Na koniec, ciekawostka, przy OSP Biskupiec, wypasiona wiata, idealna na imprezę:
Obrazek

Świetne te Sokole Góry! Aż chciałoby się móc kiedyś zwiedzić też jaskinie...ale do tego to mi w większości brak umiejętności...


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 30 wrz 2022, 05:57 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8917
Lokalizacja: Włodowice
Ładnie nawet bardzo ładnie na Twoich zdjęciach.
Tam zawsze było rewelacyjnie, tylko trzeba trafić jak nie ma ludzi, a w ciepłe weekendy tłumy znaczne.

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 30 wrz 2022, 10:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 196
Lokalizacja: Sosnowiec
Dziękuje :D
Czyli pewnie jak będzie pięknie, to będzie tłumnie. Spoko, raz dam radę :wink:
Czytałem na forum wątek o SG i może jak będzie ciepło, to zakończymy wycieczkę robiąc ognisko na tej zagospodarowanej polanie, polu kempingowym na mapach zaznaczonym.

A ja nie wiem, czy zimą się na ściankę nie zapiszę. Choć znając moją niechęć do klubów, nie wiem, czy wytrwa w chęci zapisania się do klubu speleologicznego, choć na dziś to chciałbym :mrgreen:


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 02 paź 2022, 17:08 

Dołączył(a): 02 lip 2021, 17:25
Posty: 74
Świetna relacja. Miło popatrzeć na miejsca z którymi wiąże się wiele wspomnień w moim przypadku.

Pozdrawiam z Gór Sowich. Dziś na spacerze po przełęczy Jugowskiej cały kosz grzybów. Tak od niechcenia.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 paź 2022, 19:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 196
Lokalizacja: Sosnowiec
Dzięki i fajnie, że dobrze pokazuję poznawane tereny.
Przy okazji, wątek prześledziłem.
Grzybów zazdroszczę, może uda mi się po niedzieli jeszcze na nie gdzieś skoczyć...


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 20 paź 2022, 08:42 

Dołączył(a): 18 maja 2022, 14:09
Posty: 9
laynn napisał(a):
Dostałem lek na zapalenie mięśni i odżyłem. Jeszcze tylko zmęczenie (ale to muszę zacząć normalnie jeść), lekkie zawroty znikną i oby już zdrowie dopisywało, jednak czułem się dość na tyle by dokończyć edycji zdjęć i spisać kilka słów...oto one:

Powitanie jesieni w Górach Sokolich.
Obrazek

Ale jeśli, myślisz, że to będzie relacja z Sudetów...to niestety...się rozczarujesz. Jestem dziś na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, całkiem blisko Częstochowy ;) , bo Sokole Góry to rezerwat przyrody, położony w północnej części wspomnianej wyżyny. Miejsce, na które wielokrotnie spoglądałem, jeżdżąc palcem po mapie Jury, a które niejako samo się nasuwało po majowym spacerze w Ruskich Górach . Też w nazwie "góry", również rezerwat, więc...jazda!
Ruszam z domu w ponury niedzielny poranek. Tak chwilę przed 11stą :D , bo jeszcze godzinę wcześniej lało...w Siewierzu znów pada, ale już przy Dziewkach, na niebie pokazuje się kawałek błękitu - tego się trzymam. Gdy dojeżdżam do celu, błękitu coraz mniej...
Obrazek
I taki trochę dziwny błękit...
Pierwsze wzniesienie za mną, teraz pierwszy widok na tytułowe "góry":
Obrazek

Na polach odpalam aplikację DR, jest zielone światło, więc zgłaszam lot i puszczam drona na rekonesans. Pierwsze zdjęcie w relacji, to widok na rezerwat z góry, tu widok, czemu odpuściłem góry:
Obrazek

Na południu szans na kawałek nieba bez chmur, chyba nie było...po kilkunastu minutach, zbieram się w drogę. Wkraczam w las i powoli spaceruje szlakiem. Powoli, bo się rozglądam wokół, podziwiam przyrodę. Mijają mnie spacerowicze, grzybiarze, rowerzyści, biegacze i psiaki. Mijam łany paproci, dywany miękkiego mchu, zmieniający się drzewostan leśny, oraz polany powstałe poprzez ścinkę drzew:
Obrazek

Obrazek

Obrazek
i tak dochodzę do kolejnej krawędzi lasu, gdzie nad wrzosami postanawiam obyć jeszcze jeden lot dronem (znów ta sama procedura) i w pełni legalnie kolejny raz puszczam w górę małego bzyka.
Fajnie ten las wygląda z góry:
Obrazek

Następnie, ruszam zobaczyć, czy znajdę największe; jak dla mnie, atrakcje rezerwatu.
Rezerwat Sokole Góry, jest drugim co do wielkości rezerwatem na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, a pod ochroną są tu buczyny sudeckie, storczykowe oraz las grądowe porastające wzgórza, oraz wystające skały wapienne z licznymi jaskiniami i schroniskami, tych jest tu ok 50ciu.
No to czas na poszukiwanie, bo to właśnie o nie mi chodzi.
Na szczęście jest tu ścieżka edukacyjna, prowadząca do części atrakcji. No to ruszamy na poszukiwania. Po chwili jest pierwsza atrakcja.
Całkiem spory kamy ;)
Obrazek
To Bonifacy.
Od tyłu wspinam się na niego i...zaskoczony jestem. Widokiem studni...
Obrazek
Studnia w Amfiteatrze.
Obrazek

...zaskoczony też jej wymiarami, oraz i foremnym kształtem. Wygląda jakby ludzką ręką została stworzona, a to dzieło natury! Przyznam się, że ostatnio coraz częściej, jadąc gdzieś, jadę na żywioł. To znaczy wcześniej często czytam o danym celu, tym razem, jeszcze rano jednak miałem nadzieję, że prognozy się nie sprawdzą (nie sprawdziły się. Jeszcze w piątek miało w górach być w niedzielę ciut słońca) i ja pojadę w góry. Więc podczas tego spaceru, kilka razy zostanę zaskoczony, bo pojechałem mając mniej, zdecydowanie mniej, zarys spaceru zaplanowany, licząc na żywioł. No to jest i pierwszy efekt :D
Studnia ma średnicę ok 3,5metra i głębokość ok 8m. Widok z dołu:
Obrazek

Nie mogę doszukać się wysokości ściany, która jest pode mną, zwaną Amfiteatrem, ale z 15metrów może mieć, więc nie ukrywam, że do skraju półki nie podchodzę. Nie chciałbym się poślizgnąć.
Obrazek

Obrazek
Ale zdjęcie sobie zrobiłem :D
choć jak widać, nie z samego skraja...
Oczywiście idę zobaczyć dalej, czy coś widać między drzewami. Póki co, widok średni:
Obrazek
Częstochowa. Średni, no bo kominy itd...cywilizacja.

Więc idę jeszcze dalej, widzę, ogrodzenie na skale, ale aby na tą skałę dotrzeć, muszę obejść urwisko między skałami. Wtedy z innej strony przychodzi turystka, która chwilę podziwia widoki. Nie przeszkadzam jej i gdy po chwili, ona odchodzi, mogę i ja mogę spokojnie samemu spojrzeć na panoramę:
Obrazek

A jest stąd co podziwiać! Choć głównie w jednym kierunku, ale to widok na Zamek w Olsztynie:
Obrazek

z trochę bliższa:
Obrazek

i jeszcze z bliższa:
Obrazek
Na ostatnim zdjęciu, widać, że to jednak nie tylko ruiny zamku, bo do niego "dokleiła" się też Góra Biakło, to na niej stoi widoczny krzyż, a za nią widać skały wzgórza Lipówki, choć skały na szczycie nie widać, skała Biakło ją zakryła, to owce się pasą na jej zboczu.
To sklejenie, to skrót perspektywy.
Z dołu słyszę głosy, więc i ja opuszczam punkt widokowy by schodząc mijać rodziny wdrapujące się do góry. Jest też kolejna atrakcja:
Obrazek

Jaskinia pod Sokolą Górą. Otwór wejściowy, rośliny rosnące wokół, tworzą taki klimat, że jestem zachwycony. Jakbym się znalazł w Parku Jurajskim :D
Obrazek

Wejście do jaskini znajduje się 11 metrów poniżej gruntu, przez co, jest to jedyna jaskinia (na Jurze), w której mikroklimat przypomina warunki arktyczne, gdy w innych pobliskich jaskiniach jest średnia temperatura +8 stopni, tu jest to +3 stopnie i przez te warunki zachowały się tu dwa gatunki reliktowych chrząszczy. Jaskinia również służy za miejsce hibernacji kolonii nietoperzy. Do jaskini jest zakaz wejścia. Głębokość 26m, długość 70m.
Nie tylko jaskinia przypomina mi wyglądem scenerię z filmu o wskrzeszonych gadach, również skały oraz las wokół!
Obrazek

Tak mi się spodobało, że zamiast podejść do najgłębszej jaskini jurajskiej, wróciłem się pod ściany Amfiteatru. Robią wrażenie!
Obrazek

Na powalonym drzewie, poniżej skały Pielgrzym zjadam wałówę, popijam herbatę i ruszam w poszukiwaniu kolejnych atrakcji.
Mijam jednak pień, na którym rośnie kolonia grzybów. Tracę kilka minut, robiąc kilka zdjęć:
Obrazek

Obrazek

Po krótkim spacerze docieram do kolejnej grupy skał, gdzie mają być cztery jaskinie. Oto pierwsza z nich, Jaskinia Koralowa:
Obrazek

Obrazek

Jaskinia o głębokości 35,5m i długości 375m, zakaz wejścia, choć ponoć często trenują w niej taternicy jaskiniowi, dziś również ktoś w niej jest. Oglądając zdjęcia w internecie (np tu ), chciałbym móc kiedyś ją zobaczyć na swoje oczy...
Mijam skalną bramę, by dojść do kolejnej jaskini:
Obrazek

Obrazek
Jaskinia Zygmunta
Powyżej, wspinając się po drewnianych stopniach, dochodzimy do wapiennych skał, w których znajdują się, trzy z wejść do Jaskini Olsztyńskiej. Tu największy otwór jaskini:
Obrazek

Trochę do niej zaglądam. Ale gdy widzę obcego na suficie, to szybko z niej się wycofuje :D
Obrazek

Jaskinia była ponoć jedną z piękniejszych polskich jaskiń, dzięki szacie naciekowej, jednak w wyniku intensywnego wydobywania szpatu, pod koniec XIXwieku, nie tylko poszerzono otwór wejściowy, ale i zniszczyło szatę naciekową...
Po przejściu na południową stronie skał, dochodzę do kolejnego wejścia, tym razem do Jaskini Wszystkich Świętych, która w czasie odkrywania, okazała się być połączoną z Jaskinią Olsztyńską. Otwór to 9metrowa studnia:
Obrazek

Jaskinia Olsztyńska ma głębokość 24m, a długość 240metrów.
Teraz miałem chwilę zastanowienia, czy wrócić do szlaku żółtego i pierwotnego pomysłu spaceru, czy też może podejść pod Pustelnicę, najwyższe wzniesienie, a że jaskiń naoglądałem się już sporo, więc Jaskinia Urwista już mnie nie pociągała. Wybrałem wzniesienie. Przeglądając mapę i nagle przypomniałem sobie o Jaskini Studnisko, najgłębszej jaskini na Jurze, którą od dawna chciałem zobaczyć; oczywiście sam otwór, bo by dostać się do niej, to trzeba się opuścić ok 30m, no ale stwierdzam, że i tak tu moje dziewczyny przywiozę, więc dziś wracać mi się nie chce. Ale choć zdjęcia obejrzę, myślę i szukając ich, wyskoczyła mi informacja, że spore wrażenie robi studnia wejściowa...Jaskini Urwistej, a to mnie bardzo zaintrygowało, więc zrobiłem odwrót i ruszyłem samemu się przekonać. Wkrótce, zobaczyłem charakterystyczny płot, więc wiedziałem, że jestem blisko:
Obrazek

Oto otwór jaskini:
Obrazek

Jaskinia Urwista ma głębokość 39m, długość 120m. Rzeczywiście spory dół, robi niezłe wrażenie! Popróbowałem do niej zajrzeć, oczywiście poprzez obiektyw, bo wejście to spora pochylnia, a następnie studnia. Szukając o niej wiadomości, znalazłem artykuł, o odnalezieniu ciała w niej, tak, że pomijając sam zakaz, nie warto bez liny do niej wchodzić...
Obrazek

Jeszcze zdjęcie ala Wiedźmin, tylko zamiast miecza - termos :lol
Obrazek

Wracam, pomiędzy wysokimi bukami widać w końcu słońce. Ten półgodzinny spacer w pięknie podświetlonym lesie to była cudowna chwila po tych ostatnich burych dniach...
Obrazek

Mijam wyręby i nawet one teraz w słońcu wyglądają ładniej, no ale z błękitnym niebem to nic dziwnego:
Obrazek

Na sam koniec, już poza rezerwatem wchodzę na chwilę w las. Pachnie grzybami, ale tu pozostały tylko niejadalne, temu aż blaszki wyszły na wierzch:
Obrazek

Inne się chowają:
Obrazek

ub maskują na różne sposoby:
Obrazek

Obrazek

Grzybów, które ja znam jako jadalnych nie ma, chyba, że stare. Więc powoli zmierzam do auta. Wychodzę z lasu jednak za wcześnie i zamiast iść drogą, stwierdzam, że wejdę jeszcze w młodniki, a potem przez zaorane pola skrócę sobie drogę. Jednak nagle, obok starych i zgniłych grzybów, gdzieniegdzie odnajduje pochowane w trawie młode maślaki zwyczajne, koźlarze, oraz kanie:
Obrazek

Obrazek

Kanie, całe stadko zostawiam; nie jadamy ich. Ale resztę zbieram, w domu z tego dwa małe słoiczki powstały :DD .
Na sam koniec wędrówki i ja wychodzę na słońce, a że słońce już też nisko, to od razu świat się stał kolorowy:
Obrazek

Teraz już tylko wrócić do auta i do domu.
Na koniec, ciekawostka, przy OSP Biskupiec, wypasiona wiata, idealna na imprezę:
Obrazek

Świetne te Sokole Góry! Aż chciałoby się móc kiedyś zwiedzić też jaskinie...ale do tego to mi w większości brak umiejętności...



Co do grzybów, to nie wiem jak teraz, ale jak byłem 2 tygodnie temu, to mega wszystko wyzbierane. U mnie trafione były głównie podgrzybki i koźlarze i gdzie nie gdzie, kanie


Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Teraz jest 06 gru 2022, 16:01


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności

Wydawnictwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL