Teraz jest 02 sie 2021, 04:18




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 kwi 2021, 14:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Szlakiem Szwajcarii... Zagłębiowskiej.
Słońce, pociąg, las, ognisko...tak miało być. Ale plany mają to do siebie, że lubią brać w łeb. Bo gdy przychodzi urlop, jest zimno i leje, ja ledwie tydzień wcześniej chodziłem z bólem gardła, więc stwierdzam, że mam to gdzieś. W niedzielę po obiedzie, podczas którego nawet wychodzi słońce, jedziemy pochodzić po Pogoni ( https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/2021/04/jakis-czas-temu-w-pewnej-gazecie.html ). Patrząc na prognozy, stwierdzam, że może w poniedziałek się gdzieś przejdę. Rano...leje. Jest pięć stopni brrr, chciałoby się zakląć...
Obrazek

Leje do obiadu. Za to popołudniu robi się całkiem fajnie...jak na zimny kwiecień, więc wieczorem wyciągam plecak. Rano zaprowadzam dziecko do przedszkola, zabieram plecak i...podjeżdżam po kiełbasę i bułki. Następny przystanek, to rynek w Sławkowie, gdzie planowo miałem kończyć według planów. Kurtkę zostawiam w aucie, jest chwile po 9, a temperatura to jakieś 15stopni, no i jest lampa, jakże inaczej niż wczoraj, aż się chcę wędrować :) .
Ruszam więc przed siebie! Odwiedzić Szwajcarię...Zagłębiowską. A gdzie to to, i co to to? :-)
To przełom Białej Przemszy przez Garb Ząbkowicki, który jest jednym z członów mezoregionu Garbu Tarnogórskiego. Rzeka płynąca na zachód z okolic Wolbromia, gdzie są jej źródła, przecina Pustynię Błędowską, by przed Okradzionowem, zakręcić o 80stopni i przebić się przez wzgórza zbudowane z wapieni i dolomitów. Rzeka płynie kanionem o stromych stokach mających do 20metrów wysokości, stoki te pokryte są lasem, ze skał wybijają źródła, a całość tworzy górski wygląd, stąd na początku XX wieku zaczęto rejon ten zwać Szwajcarią Zagłębiowską. Jako, że w Okradzionowie moi dziadkowie mieszkali, spędzałem tu sporo wakacji, sam potem kilka lat mieszkając, to moi znajomi odwiedzający mnie, porównywali tą wieś do Bieszczadów.
Sam Okradzionów, to wieś, o której pierwsze wzmianki pochodzą z XIII w., a który stał się miejscem letniskowym dla mieszkańców Dąbrowy Górniczej, która z początkiem XX w zaczęła się zaludniać. Organizowano tu kolonie letnie, planowano budowę ośrodka wczasowego i sanatorium, jednak po II wojnie światowej, zarzucono te plany, a od lat 70tych zeszłego stulecia miejsce wypoczynku przejęły
zbiorniki Pogoria.
Ja jednak muszę wpierw wyjść z rynku sławkowskiego, mijając dziwne spojrzenia. A no tak, maseczka, jadąc autem o niej zapomniałem. Wkładam ją, mijam karczmę Austerię, pochodzącą z XVIII w., zdejmując maseczkę na opłotkach miasta.
Obrazek

W mieście nowe domostwa, sąsiadują z chałupami ledwo jeszcze stojącymi, więc jest to moim ciekawe miejsce do odwiedzin. Idąc od rynku obserwuje oznakowanie szlaku. No widać, że ktoś, kiedyś...coś tam malował. Mijam krajówkę i ostatnie domostwa, mijając na końcu już przy rzece, jakąś paskudę, do tego ogrodzoną wysokim płotem i pod monitoringiem... Czas przejść przez Białą Przemszę i zrobić pierwszą przerwę nad stawem zwanym Basenem.
Obrazek

Obrazek

W wodzie pływają żaby, w końcu widać wiosnę! Jest tak ciepło, że muszę zdjąć czapkę, postanawiam też złapać w kadr jakiegoś krokodyla ;)
Obrazek
Żaba moczarowa.

Mijam wiatę, oczywiście zasyfioną śmieciami...ruszam teraz ku zabudowaniom Chwaliboskie, przysiółka Sławkowa. Mijam budowę rurociągu, przez który przebieg szlaku jest zmieniony, nie odbija za stawem ku rzece, a właśnie idzie drogą, zresztą odkąd most nad Przemszą został zastąpiony nowym, to nie miałoby sensu iść, więc mijam pierwsze domy i skręcam w stronę Okradzionowa, kierując się ku wschodnim stronom rzeki. Droga wiedzie wąskim gardłem.
Obrazek

Mijam ostatnie domostwa i przede mną ok czterokilometrowa ścieżka, która biegnie obok rzeki. Co mnie cieszy, to nie ma już takiej szarości, widać sporo kwiatów, na gałęziach zielone pąki, a trawa w końcu robi się zielona, no i to jest to, czego mi trzeba!
Obrazek

Po lewej zakole rzeki tworzy polanę, na którą schodzę, zjadam bułki i kiełbasę, a potem odpalam drona. Polana jeszcze ma więcej kolorów wyblakłej słomy, jednak błękit nieba, z pędzącymi chmurami i tak powodują chęć posiedzenia na niej:
Obrazek

Tak się prezentuje przełom Przemszy Białej, zwanej Zagłębiowską Szwajcarą. Widać wklęsłe wgłębienie, którym płynie rzeka, z prawej widać wzniesienia, które bardziej stromo opadają w dolinę, z lewej widać zabudowania Okradzionowa:
Obrazek

Z góry jednak widać, że wiosna się dopiero budzi. Co ciekawe, wyżej jest bardziej ponuro, to wpływ wody, której w rzece jest dość sporo powoduje, szybszy wzrost roślin. Zagadka, gdzie jestem ;) :
Obrazek

Ruszam dalej, ale wpierw idę zobaczyć rzekę. Już wcześniej widać było ślady bobrów, tu jest ich więcej, poobgryzane drzewa, okorowane, te które już leżą, sporo jam, dziur nad brzegiem. Znajduję też odchody, które zostawiły tu dziki.
Obrazek

Ścieżka prowadzi w miarę prosto, w przeciwieństwie do rzeki, która raz płynie zaraz obok, by za chwilę oddalić się.
Obrazek

Wśród drzew, widać małe wąwozy, oraz skały, które gdzieniegdzie widać, mimo małej ilości liści i tak ciężko coś dostrzec.
Obrazek

Idę ścieżką sam. W lesie słychać śpiew ptactwa i nagle widzę w krzakach ruch. Wycofuje się, zmieniać obiektyw i powoli podchodzę.
Obrazek

W chaszczach żerują młode warchlaki. Robię kilka zdjęć, jednak, widoczna spora locha (za daleko jest, więc jej nawet nie próbuję złapać w obiektywie), powoduje, że nie zbliżam się. Ale ścieżka wiedzie zaraz obok tych krzaków. Locha jest spora, zastanawiam się co robić. W końcu głośno klaszczę w dłonie. Młode nagle się prostują i zastygają. Po chwili klaszczę więc jeszcze dwa razy, matka widzę, odwraca się i biegnie w las a warchlaki za nią. Mogę iść, już nie muszę się za drzewem rozglądać :D .
Po chwili mijam bijące krystaliczną wodą źródła, wśród takich bulw trawiastych znajdują się tarliska pstrąga. Teraz szlak wiedzie pod górę i zaczyna narastać szum. Zbliżam się do młyna, jednego z trzech dawniej działających w Okradzionowie. Po drugiej stronie rzeki, również się znajdują źródła, a żeby zejść nad rzekę, też dość mocno zejść w dół. Właśnie w tej okolicy najwięcej biegałem, a nawet rzekę po powalonych drzewach przechodziłem.
Tak się rzeka latem prezentuje:
Obrazek

A tak wyglądała okolica i młyn w roku...1949. Zdjęcie, które pozostało mi po dziadkach:
Obrazek

No cóż, dziś tu nie ma łąk, na których letnicy spędzali czas, jest za to las, o podmokłym podłożu. Wspinam się, następnie schodzę w stronę hałasu, niestety przez progi nie przejdę w stronę mostu, więc robię kilka zdjęć i ruszam dalej. Las, podłoże się zmieniają, z rudego, w brzozowy:
Obrazek

Obrazek

Dochodzę do drogi, biegnącej do Kuźniczki, szlak skręca w prawo pod górkę i ja również. Zbyt dobrze znam to miejsce, że tym razem nie podchodzę na przystanek, skąd można popatrzeć na odrestaurowany młyn Freya:
Obrazek

Ruszam teraz żwawiej, bo sporo się dotychczas zatrzymywałem. A czas goni. Zdobywam górę Grodzisko, całe 339 metrów wysokości, wracam następnie na asfalt i na chwilę obecną ruszam swoją trasą, bo Szlak Szw. Z. odbija od niej w las, kierując się ku dawnym posiadłościom Dobieckich i dalej przez Błędów, Chechło odbija na północ do Zawiercia. Ja tymczasem mijam mrowisko, pełne ruchomych pracowitych mrówek, próbuję złapać, kolejny raz (pierwszy raz próbowałem na polanie za Chwaliboskim) jastrzębia (nie udaje zrobić dobrego ujęcia), oraz uciekającą sójkę, mijam zalany las, pełen pływających śmieci i zbliżam się do Kuźniczki.
Obrazek
Góra Grodzisko, pierwszy raz zdobyta zimą ;)
Obrazek

Obrazek

Tu odbijam w stronę Krzykawki, by zaraz znowu zmienić kierunek marszu i ruszyć ku...Krzykawce. Celem jest przejście Pańskich Dołów, czyli wąwozu podobnego do tego słynnego z Kazimierza.
Obrazek

Obrazek

Mijam rozlany staw i wchodzę do Krzykawki. Gdybym tu skręcił w prawo, to po kilkudziesięciu metrach doszedłbym do miejsca, gdzie rano odbijałem ku przysiółkowi Chwaliboskie. Ja skręcam jednak w drugą stronę i idąc pod górę mijam domostwa, by w końcu skręcić w pola. Tu dołączam do kolejnego szlaku, Szlaku Powstańców 1863roku. Polami zmierzam ku kapliczce, oraz leżącemu niżej kirkutowi. Wpierw robię jednak tradycyjne zdjęcie:
Obrazek

Obrazek

Spod niej, widać Sławków. Z tej perspektywy, nie widać aż tak starej zabudowy, a kominy, i bloki.
Obrazek

Przed samym kirkutem w polu udaje mi się złapać bażanta. Wrzeszczały gdzieś wokół, gdy szedłem dróżką między polami, w końcu go mam:
Obrazek

Kirkut leży wśród starych drzew, obok stoi stary dom, oparty rower, wskazuje, że jest zamieszkały... Brama jest otwarta, więc na chwile wchodzę na jego teren.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pierwsze groby pochodzą z początku XX wieku, z lat 1905, choć teren pod kirkut wykupiono w 1907 roku. Na jego terenie jest ok 300 grobów. Kirkut w dość dobrym stanie przetrwał okres II WŚ, oraz lata powojenne, ostatni pochówek dokonano w 1971 roku. Kirkut otacza walący się mur z kamienia.
Obrazek

Moje główne cele na dziś, odwiedziłem, więc teraz pora wrócić do auta. Mijam staw Źródliska, gdzie robię ostatnią przerwę i poprzez uliczki ze starymi chatami wracam na rynek.
Obrazek
Krótki i dosadnie ;)
Obrazek

O 14 z lekkim hakiem jestem pod autem, końcówka podejścia pod rynek mnie mocno wymęczyła, jest dość stromo, do tego upalnie. Za mną ok 12,5 km, oraz co ciekawe...prawie 400 metrów podejść. Całkiem nieźle, co? Link do mojej trasy mapa.
Najważniejszy cel, wyrwać się z czterech ścian, się udał, nie było to jednak wyjście jak planowane, ale najważniejsze, że nie w górach. Jako, że chciałem pobyć sam na szlaku, to takie tereny nadają się idealnie na takie wędrówki. Więc do domu wróciłem zadowolony :)

Koniec.

Ps. Co warto poczytać? Stąd doinformowywałem się:
Szwajcaria Zagłębiowska słowami Mariana Kantora-Mirskiego .
Letnisko Okradzionów.
Kirkut w Krzykawce.


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 21 kwi 2021, 19:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1446
Lokalizacja: Częstochowa
Bardzo przyjemna relacja,mocno rozmaita dlatego przyjemnie się czyta.Jest wiosna,widać żywą przyrodę i Twój dron chyba więcej polatał od tej progresywnej zabawki na Marsie :wink:
Lubię połazić wiosną nad ciurkami i niewielkimi rzekami ale w tym roku jakoś tak dziwnie się składa że na pogodę nie trafiam gdy wolne mam.Szkoda że BP jest zawsze taka mętna,często tam nie bywam,ale zawsze gdy ją odwiedzałem daleeeko jej było do kryształu Wiercicy czy Białki.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 kwi 2021, 06:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękować.
BP od zawsze jest taka mętna, choć od ok 20stu lat, nie zanieczyszcza ją Kluczewska Papiernia, więc została z powrotem zarybiona. A kolor mętny dostaje od rzeki Białej, z którą się łączy przed Okradzionowem, bo ona taka mętna jest, a BP do tego momentu też jest krystaliczna, a przynajmniej ja ją taką kojarzę. Swego czasu brodziłem jako dzieciak, obok dawnego dworu Dobieckich.
Muszę jeszcze dojść do miejsca gdzie właśnie się te rzeki łączą, może dronem polatam nad nimi :)
Ja też lubię wszelakie strumienie i potoki :)


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 22 kwi 2021, 09:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2006, 12:14
Posty: 6647
Lokalizacja: Śląsk
BP coraz częściej czysta, chyba ZGH w końcu się zwija, efektem jest też coraz niższy stan...


Załączniki:
bp.jpeg
bp.jpeg [ 380.42 KiB | Przeglądane 2526 razy ]
Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 kwi 2021, 10:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
I krótki, nieco ponad 2minuty film z drona, za parę chwil z muzyką:
https://www.youtube.com/watch?v=D9DnLJE ... el=MsApacz


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 22 kwi 2021, 18:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1446
Lokalizacja: Częstochowa
Wrócę jeszcze do relacji,skoro wspomniałeś o pstrągach:
laynn napisał(a):
Po chwili mijam bijące krystaliczną wodą źródła, wśród takich bulw trawiastych znajdują się tarliska pstrąga

Wkleję reportaż/film z imprezy organizowanej przez "Pozytywnych Wariatów" wyjaśniający skąd pstrągi w BP,albo inaczej skąd dość liczna obecna populacja pstrągów w tej rzece,bo ryby te są tam od zawsze jak na jurajski ciek przystało.
https://www.youtube.com/watch?v=oC1yVp5rQbA


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 kwi 2021, 06:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2006, 12:14
Posty: 6647
Lokalizacja: Śląsk
Niestety SPBP jest właśnie w stanie likwidacji, nie są już zakładane inkubatory itd. Rzeka zostaje pozostawiona sama sobie.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 kwi 2021, 07:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1446
Lokalizacja: Częstochowa
Robert napisał(a):
Rzeka zostaje pozostawiona sama sobie.

Bez paniki,stowarzyszenie padło w sposób prozaiczny,brak wymaganej liczby członków by spełniać warunki bycia stowarzyszeniem,chyba że czegoś nie wiem.Natomiast wiem jak wiele można zrobić dla rzeki w tzw.podziemiu bez rozgłosu.
Tam było kilku ludzi w których wierze.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 kwi 2021, 20:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Akurat miałem rodzinny wyjazd, więc na dniach postaram się obejrzeć film.
Mój dziadek, mówił, że przed 2000cznym rokiem w PB nic nie żyło (ryby). Potem została zarybiona, ale to jego słowa. Więc ja się nie zamierzam spierać :)


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 03 maja 2021, 20:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Deszczówka tegoroczna jakaś zimna. Więc bardzo liczyliśmy na poniedziałek. Bo prognozy pokazywały, że ma być słonecznie. A skoro nie mam weekendu na zwiedzenie Włodowic :wink: to jedziemy do Pilicy. No ale z moim szczęściem jak było?
Z rana za oknem kicha, ale nie pada. Po śniadaniu się zbieramy i w auto, dojeżdżamy, zaczyna lekka mżawka lecieć.
Okazuje się, że nie mamy parasoli. No cóż, jak już dojechaliśmy do Pilicy, to choć się wokół rynku przejdziemy:
Obrazek

Obrazek

Obeszliśmy kościół św. Jana Chrzciciela z XV wieku:
Obrazek

a potem podeszliśmy za Pilicę do Zarzecza, ale zaczęło lać, więc szybkie zdjęcie rzeki, oraz dziwnej kapliczki (w sensie rozmiarów) i do auta:
Obrazek

po napiciu się ciepłej herbaty, stwierdziłem, że jeszcze podjedziemy do innego kościoła:
Obrazek

gdzie stoi stara drewniana dzwonnica. Wracamy i co? Ano już wyjeżdżając z Pilicy, przestaje padać, a po drodze nawet błękitne niebo się pokazuje na tle kłębiących się białych chmur. Mówię, po obiedzie gdzieś jedziemy? E nie, pewnie znowu się zepsuje pogoda, co w sumie się dzieje...choć...przed zachodem było ładnie :D .


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 03 maja 2021, 20:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Deszczówka = majówka, zwrot koleżanki z innego forum :mrgreen:


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 22 maja 2021, 18:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2006, 12:14
Posty: 6647
Lokalizacja: Śląsk
Nie chciałbym być upierdliwy, ale to dział "Jura w obiektywie - krajobrazy, topografia itp"


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2021, 20:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Hm dlatego wstawiałem same linki, ale masz rację.
Ok, bo już edytować nie mogę postów, następne linki wrzucał będę w tym dziale:
viewforum.php?f=45

ok?
:)


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 23 maja 2021, 15:39 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8746
Lokalizacja: Włodowice
Dwa posty skasowałem, są one już w nowym wątku.

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 24 maja 2021, 09:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 cze 2016, 13:52
Posty: 87
Lokalizacja: Sosnowiec
Dziękuje :D


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Teraz jest 02 sie 2021, 04:18


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:
cron

Informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności

Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL